Jesteś tutaj:HOME>XIII Edycja Ligi Bobra>Relacje 2 liga>Tutu minimalnie lepsi w hicie kolejki - 2 liga 5 kolejka

Tutu minimalnie lepsi w hicie kolejki - 2 liga 5 kolejka

07 maj 2018 Relacje 2 liga 368 odsłon

Być może tak się stanie, że część spotkań będzie powtórzonych przez brak sędziego związkowego. Jednak my z organizacyjnego obowiązku nie chcemy się zwalniać i opiszemy to co się działo na Ostrówku. Ponoć organizacyjnie druga liga odstaje, ponoć tutaj się nie poświęcamy… Zatem kilka słów o spotkaniach tego dnia drugiej ligi Najciekawiej było o 12! Nasze kamery to uchwyciły i mamy nadzieje na ciekawy materiał w wykonaniu T1nsel.

RDK Szewnica vs. Nieznani Sprawcy

Kolejna kolejka, następne ciekawe spotkania. Faworytem tego meczu była drużyna RDK, która na swoim koncie jak do tej pory nie odnotowała jeszcze żadnej porażki. Od pierwszych minut, widać było że chłopaki z Szewnicy dobrze się ze sobą komunikują, dogrywają dobre piły i co za tym idzie, strzelają bramki. W tym spotkaniu po raz kolejny dobrą piłkę pokazał Adam Michalik oraz Adam Pietkiewicz, który w tym spotkaniu, strzelał, ale również asystował 3-krotnie. U przeciwników hat-trick’a zdobył Konrad Kanon.

RKS Równe vs. SHOW Team

Spotkanie z godziny 10:00, a na murawie już przysłowiowa ‘’patelnia’’. Ten mecz, bezapelacyjnie należał do RKS, to było ich kolejne dobre spotkanie. W pierwszych minutach meczu, Jakub Bereda zdobywa piłkę, podaje do Eryka Kosińskiego, a ten wyprowadza RKS na prowadzenie. Kilka minut później prowadzenie podwyższa indywidualną akcją Norbert Januszewski na 2:0. Show Team, próbuje wyrwać piłkę ze swojej połowy, jednak Karol Kalinowski świetnie czyścił z tyłu. Druga połowa, to kolejne strzały do bramki ze strony RKS, gra kontaktowa, doświadczenie to jest przepis na sukces. Bramkę dla Show Team w II połowie zdobył Przemek Matusiak.

Nowy Team vs. Tiger Team

Spotkanie beniaminków II ligi. Przed spotkaniem, ciężko było określić faworyta, Tiger Team miał 1 remis oraz 3 porażki, a Nowy Team był bez żadnego zwycięstwa, oraz remisu. Drużyny dzielił zaledwie 1pkt w tabeli. W pierwszej połowie meczu, na boisku dominował Tiger Team, wynik otworzył Damian Rosiak, po podaniu Łukasza Sasina. Kolejne minuty mijały, a na murawie cisza… Przez 13min nie wpadła żadna bramka. W 17min, Łukasz Sasin wyrywa piłkę spod nóg rywala, dobiega do pola karnego i dogrywa czystą piłkę do Dariusza Wysoskiego, ten bez problemu trafia do bramki Strumińskiego i mamy 2:0, dla Tiger. Na zakończenie połowy do bramki Nowy Team trafia Szymon Więch.

Druga połowa to przejęcie gry przez Nowy Team. Ciężko stwierdzić, dlaczego chłopaki zaczęli grać dobrą piłkę dopiero w II połowie… Jednak straty trzeba było szybko odrabiać. Panowie dwoili się i troili, aby tylko dogonić wynik, jednak do remisu zabrakło czasu. Honorową bramkę zdobył Norbert Borkowski.

Team Hangover vs. FC Tu-Tu

Spotkanie ‘’gladiatorów’’. Do 5 kolejki mecz Team Hangover vs Fc TuTu mogliśmy oglądać 2-krotnie. W kwietniu 2017r. Team Hangover wygrał 5-4, a w październiku 2017r, Tutki zaliczyły zwycięstwo 6-5. Jak widzimy ostatnie mecze były bardzo gorące, a o zwycięstwie w każdym spotkaniu decydowała jedna bramka. Jako organizatorzy, wiedzieliśmy że ten mecz będzie niezwykle ekscytujący. Pierwsze minuty spotkania i Tutki prowadzają 3:0. Michał Wronka w 9min zdobył hat-trick’a. Mateusz Wojtyra odpowiedział jedną bramką. Pierwsza połowa w wykonaniu obydwu drużyn świetna, każdy starał się dać z siebie. Dodam, że Tutki miały prawie 52% szans na zwycięstwo,  a Team Hangover 48%. Z tego wynika, że II połowa musi być tak samo ekscytująca jak pierwsze 25min.

Podczas przerwy drużyny opracowywały taktykę, szanse na podwyższenie wyniku czy odrobienie strat. Rezultaty tych wskazówek widać już było od pierwszych minut II połowy. Gałązka próbował strzelać z daleka, Wojtyra próbował wyrwać piłkę rywalowi i stworzyć indywidualną akcję. Bramkę na 4:0 w 35min strzela Mały (czyt. Marcin Sędziak). Mateusz Niemyjski nie jest temu próżny bo kilka minut później, trafia dwukrotnie do bramki Łukasza Wytrykowskiego. Mamy 3:4 dla Tutków. Ostatnie 10min, to próby zdobycia bramki z każdej możliwej pozycji. Jednak w tym meczu wygrał lepszy, a do remisu zabrakło zaledwie jednej bramki.

Łobuzy vs. WEST Wołomin

Ostatnie spotkanie, odbyło się w iście tropikalnych warunkach. Słońce nie odpuszczało, a mecz musiał być rozegrany. Faworytem tego spotkania był lider tabeli zespół – Łobuzy, komplet punków na koncie. W meczu nie mogło zabraknąć bramkostrzelnego Szrajdera czy ostro mieszającego w polu karnym Komara (czyt. Kamil Komorowski). Wynik meczu otworzył Patryk Szrajder, strzałem w okno bramki rywala. Kilka minut później, sędzia po faulu zawodnika z West Wołomin w polu karnym, dyktuje rzut karny dla Łobuzów, wykorzystuje go Szrajder na 2:0. Przez kolejne minuty, West Wołomin próbuje skleić jakaś akcję, wyrwać piłkę rywalowi, jednak obrona Łobuzów w tym meczu zagrała perfekcyjnie. Piekut i Więch zagrali z tyłu na 100%. Na koniec I połowy Szrajder oraz Komorowski wpakowali jeszcze po 1 bramce rywalowi. Wynik do przerwy 4:0.

Drugą połowę otworzył gol.. gol samobójczy. Jacek Piekut po strzale zawodnika z Wołomina, próbował złapać piłkę, jednak ta bezlitośnie wyleciała mu z rękawic i wpadła do jego bramki. Jednak w drużynie Łobuzów czuć było spokój i skupienie na grze. Wynik zamknęli Marek Piekut i Skołorzyński. Wynik końcowy 6:1.

Dawid Krzyżewski

E-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Ok