Jesteś tutaj:HOME>XIV Edycja Ligi Bobra>Relacje 2 liga>Kolejka niewykorzystanych szans - 11 kolejka II liga

Kolejka niewykorzystanych szans - 11 kolejka II liga Wyróżniony

04 grudzień 2018 Relacje 2 liga 216 odsłon

Ostatnia kolejka drugoligowych zmagań, pomimo kilku nieoczekiwanych wyników i wpadek faworytów, nie wprowadziła zmian w czołówce.

Pierwszym akcentem tej kolejki był mecz Show Team – TD Prawko. Przebieg spotkania, oprócz ostatecznego wyniku, nie przysparzał o zawrót głowy. Show Team przyzwyczaiło nas tej jesieni, ze potrafi zaskoczyć przeciwników swoją grą. Show Team przystąpiło do tego meczu w mocno okrojonym składzie, co miało przełożenie na zaprezentowany obraz gry. Dzisiaj jednak to TD zrobiło ‘show”,  a największym wygranym jest Sebastian Szymański, który dołożył kilka goli w wyścigu o tytuł króla strzelców. Nie mniej jednak TD Prawko w drugiej połowie zagrało bardzo samolubnie . Nieprzeprowadzanie zmian w trakcie gry i uniemożliwienie występu własnym zawodnikom nie wyglądało zbyt „profesjonalnie”. Pomimo wygranej, TD Prawko pozostaje w 2 lidze.

Spotkanie Błotnej i Iskry, to mecz drużyn zamykających ligową stawkę. Drużyny zagrały bardzo ofensywnie, zapominając o pilnowaniu własnej bramki. Czego efektem jest liczba zdobytych goli. Pierwsza połowa zdecydowanie lepiej wyszła drużynie z Wołomina i nic nie zapowiadało ze szala zwycięstwa, wraz z upływem czasu, będzie się przechylać na stronę przeciwników. Iskra wyszarpała 3 punkty  w samej końcówce spotkania. Końcowy wynik nie oddaje w pełni obrazu gry. Obie drużyny zaprezentowały zbliżony poziom.
Przy okazji tego spotkania należy wspomnieć, że w Lidze Bobra nadal obowiązują ściśle określone zasady odnośnie gry w odpowiednim obuwiu.

Mecz Perfect Body – Krzywica zapowiadał ciekawe widowisko. Obie drużyny wielokrotnie zaprezentowały szybką i kombinacyjną grę z kontry. Jednak między najciekawsze momenty wkradały się także widoczne błędy i nerwowość, czego efektem były czerwone kartki. Pierwsza połowa należała do Perfect Body. Nie można jednak powiedzieć, ze drużyna zagrała perfekcyjnie. W drużynie przeciwnej najciekawiej w tym meczu zaprezentował się bramkarz Dawid Tlaga, który wielokrotnie ratował zespół przed utratą goli. Krzywica nie potrafiła udokumentować swojej przewagi jaką wypracowała w drugiej połowie. W pewnym momencie Krzywica grała w przewadze jednego zawodnika, by po chwili – w skutek niepotrzebnych fauli – grać jedynie czterema zawodnikami.

Pojedynek, który od samego początku zapowiadał dużo walki i emocji. Mecz o stawkę. Mecz, który miał bardzo duży wpływ na kształt w ścisłej czołówce tabeli. AGD walczyło o miejsce premiowane awansem do 1 ligi. Jednak obraz gry zaprezentowany w tym meczu mógł sugerować, ze drużynie nie spieszy się do awansu. W mecz zdecydowanie lepiej weszły Młode Wilki, które wreszcie pokazały cały swój potencjał. Wilki przeważały niemal przez całe spotkanie, a na duże brawa zasługuje gra w defensywie Kamila Roguskiego i Mateusza Nagraby, którzy skutecznie bronili dostępu do własnej bramki. Gdyby Wilki prezentowały taki poziom przez całą jesień, zapewne to oni walczyli by o awans. Awans AGD zależał teraz od wyniku bezpośredniego rywala do awansu – Bad Boys Ostrówek.

Chciało by się powiedzieć…. Ahhh, cóż to był za mecz. WFC jako jedyna drużyna była pewna awansu do 1 ligi. Awans był także w zasięgu Bad Boysów, po porażce AGD Marking. Nie mniej jednak przed drużyną z Ostrówka było trudne zadanie do wykonania. Obraz gry w pierwszej połowie najbardziej zaskoczył chyba zawodników z Wyszkowa. Przeciwnicy grali bardzo zachowawczo i stosowali bardzo wysoki pressing. Bardzo dobrze w defensywie Bad Boysów po raz kolejny dobrze zagrał Jarosłąw Przybysz, który wielokrotnie przerywał ataki WFC. Pierwsza połowa na remis.
Druga odsłona  spotkania pokazała, ze nie przypadkiem akurat te dwie drużyny dominowały w 2 lidze. WFC stopniowo zaczął punktować przeciwników, a coraz częściej bramkę Ostrówka ostrzeliwali Damian Matuszewski i Łukasz Wydryszek.  Po remisie pozostało wspomnienie, WFC prowadził już 5:1. W samej końcówce spotkania Bad Boysi minimalnie odrobili straty. Dużą zasługę mają w tym Andrzej Sulewski i Michał Szczapa.

 

Dawid Krzyżewski

E-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Zaloguj się, by skomentować
Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Ok