Jesteś tutaj:HOME>Jesień 2019>2 Edycja WLS>Relacje WLS>W Wyszkowie koniec jesieni

W Wyszkowie koniec jesieni Wyróżniony

13 listopad 2019 Relacje WLS 451 odsłon

Tak, to już ostatnia kolejka Wyszków Ligi! Choć już tydzień temu poznaliśmy mistrza tutejszych rozgrywek, to jednak ostatnia kolejka decydowała o kolejnych lokatach na podium wyszkowskich rozgrywek.

PBS w Wyszkowie - BBS

Spotkanie otwierające ostatnią kolejkę wyszkowskich rozgrywek rozegrały drużyny PBS oraz BBS.BBS rozgrywające swój debiutancki sezon na naszych boiskach, wypracowali szansę na miejsce medalowe w ligowej tabeli. Jednak do tego wyczynu potrzebowali wygrać ostatni mecz oraz stracić mało bramek. Od samego początku w spotkaniu inicjatywę przejęła drużyna BBS. Zawodnicy w żółtych trykotach kontrolowali całe boisku, nie doprowadzając do groźnych sytuacji pod własnym polem bramkowym. Brak zmian w szeregach PBS, niestety skutkował spadkiem siły i zaangażowania z każdą minutą spotkania. BBS choć po pierwszej połowie osiągnął bezpieczne prowadzenie, nie spoczął na laurach. II połowa nie zmieniła obrazu gry. BBS dzięki szeroko rozgrywanym akcjom, zmusiło PBS do gonitwy za futbolówką, a w konsekwencji do znaczących przerw w kolejnych formacjach na boisku. Jak możnaby się spodziewać, przełożyło się to na wysoki wynik, aż 2:10 po regulaminowym czasie gry. Brak zmian jeszcze nikomu na dobre nie wyszedł, a PBS jest tego najlepszym przykładem. W meczach gdzie posiadali choć 2-3 zawodników na zmianę, wydawali się zupełnie innym oponentem. Brawa za to kierujemy w stronę BBS, które w swoim pierwszym sezonie w Wyszków Lidze pokazali, że nie należy ich lekceważyć, a wygrana w inauguracji sezonu z Pascal FC Widelec była najlepszym tego potwierdzeniem.

Pascal FC Widelec - Czarna Elka

Kolejne spotkanie w kończącej kolejce Wyszków Ligi, rozegrał były mistrz Pacal oraz drużyna ze środka tabeli Czarna Elka. Pascal chcąc myśleć o podium musiał zapomnieć o ostatniej porażce z GS, zagrać swoją piłkę i zabrać 3 punkty do ligowej tabeli. Mecz rozpoczął się dość spokojnie, z nieznaczącą przewagą Pascala. Przemyślane ataki pozycyjne miały zmusić rywala do biegania za piłką. Obecność na boisku Krzysztofa Borowskiego oraz Łukasza Rogulskiego, dawała im ogromy spokój. Czarna Elka to młody zespół oraz bardzo wybiegany, ale niestety trochę z "gorącą głową". Nawet przy skutecznych przejęciach piłki w środku pola, po dwóch-trzech podaniach piłka trafiała pod nogi rywala. Pascal wykorzystywał kolejne straty rywala, czy też zamieszania we własnym polu karnym, zdobywając 5 bramek. Elka, mimo ogromnej chęci i woli walki i zdobyciu 2 bramek, nie sprostała doświadczeniu Widelca. Środek tabeli dla Czarnej Elki to dobre miejsce po tej edycji, aby usiąść i przemyślec swoją grę. Drużyna ma spory potencjał w ataku, jednak zdarzające się chaotyczne momenty w spotkaniach, niestety niejednokrotnie decydują o negatywnym wyniku spotkania.

Pomel Wyszków - GS Zabrodziaczek

O godzinie 17 na boisku stawił się świeżo upieczony mistrz, który miał stawić czoła ostatniej drużynie w ligowej tabeli. Pierwsze minuty tego spotkania, w żaden sposób nie uwidoczniły tej dysproporcji z tabeli. Pomel bardzo mądrze pracował w defensywie, nie doprowadzając do przedostania się GSu pod pole bramkowe. Oczywiście skupienie na własnej defensywie, nie przekładało się na wyprowadzanie akcji. Tym bardziej, że na straży tego dnia w GSie stał dobrze dysponowany Karol Paź. Ten defensywny zawodnik niejednokrotnie kierował środkiem pola, a do tego dołożył efektowną bramkę z rzutu wolnego! W drugiej odsłonie, Pomel ponownie miał ciężko odebrać piłkę rywalowi, który na boisku znajdował wiele miejsca do gry. Efektowne akcje prowadzone przez Michała Zawiszę czy Adriana Rakowskiego doprowadziły do wysokiej wygranej 0:7, a tym samym do samych zwycięstw drużyny Zabrodziaczka.

FC Diabły - Skuszew

Ostatnie spotkanie w jesiennej edycji Wyszków Ligi było odwzorowaniem całych rozgrywek. Zaciętość, walka, emocje, determinacja to idealnie dobrane cechy opisujące to spotkanie. Skuszew walczył o bardzo wysokie 2 miejsce w tabeli, natomiast Diabły mogły na pełnym luzie oraz spokoju spróbować wydrzeć jakieś oczka wiceliderowi. Skuszew od pierwszych minut wypracował sobie przewagę na boisku. Jak zawsze para Jacek Markowski oraz Szymon Rudnik królowała pod bramką rywala. Do tego dobra gra Daniela Modzelana, nie mogła zwiastować niczego innego niż 3 oczka na koniec rozgrywek. Taki obraz gry utrzymał się po 25 minutach. W drugiej odsłonie FC Diabły sięgnęli po ostatnie pokłady mocy i pokazali się z bardzo dobrej strony, zagrażając rywalowi! Tomasz Świętoń oraz Dominik Wultański wzięli grę na swoje barki, wyprowadzając wiele akcji oraz kontrataków. Spotkanie zakończyło się wynikiem 4:5, jednak gdyby spotkanie potrwało jeszcze kilka minut, wynik mógłby być inny (chociażby remisowy). Brawa dla obu ekip za bardzo dobre spotkanie, które niestety zakończyło wyszkowskie rozgrywki. Na kolejne tak emocjonujące spotkania musimy poczekać do wiosny. 

Więcej w tej kategorii: « Mamy nowego mistrza
Zaloguj się, by skomentować
 

Sponsor strategiczny ligi

Partnerzy

Joomla Extensions
Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Ok