Jesteś tutaj:HOME>XIV Edycja Ligi Bobra>Relacje 1 liga>Bezbarwny hit kolejki - I liga 10 kolejka

Bezbarwny hit kolejki - I liga 10 kolejka Wyróżniony

27 listopad 2018 Relacje 1 liga 281 odsłon

LSFC - Latoszek

10 kolejkę rozpoczęliśmy od mocnego uderzenia, bowiem Latoszek, który wyczekiwając cudu w meczu Klonowych z SM Texland, musiał najpierw wygrać swój mecz.  W 7 minucie wynik otworzył Dawid Pokraśniewicz, a następnie w 15 minucie Jacek Markowski podwyższył na 2:0. Wyglądało na to, że Latoszek opanował boisko i gra swoje. Ku zdziwieniu kibiców LSFC po kilku składnych akcjach pokazało, że taki wynik nie utrzyma się do przerwy. Po 25 minutach mieliśmy 3:2! Druga część spotkania to wysokie posiadanie piłki Latoszka oraz bramki Krzysztofa Maciaka. LSFC trafiało jeszcze 2 razy do bramki, jednak nie wystarczyło to na bezpośredni kontakt bramkowy. Spotkanie zakończyło się wynikiem 5:7.


Hydro-Styl - Nauka Jazdy

2 spotkanie 10 kolejki to mecz środkowicza tabeli z Hydro-Stylem broniącym się przez spadkiem z 1 ligi. Wysokie posiadanie piłki Hydro-Stylu przez pierwsze10 minut spotkania nie przełożyło się niestety na akcje bramkowe. A w 10 minucie to Marcinkiewicz z Nauki Jazdy otworzył wynik, dokładając na 2:0 w 11 minucie. Po dobrej połowie, hydraulicy nie zdołali jednak odrobić strat i schodzili na ławkę z wynikiem 2:3. Widać było, że nikt nie zamierza składać broni. Druga połowa obfitowała w bardzo liczne strzały ze strony Nauki Jazdy. Na posterunku był jednak On, Maciej Denoch, który obronił 14 strzałów! Wynik spotkania to 4:6. Można podsumować ten mecz jednym zdaniem, mianowicie, to kolejne spotkanie Hydro-Stylu, które po fajnym zaangażowaniu oraz lepszej grze od przeciwnika nie zdobył nawet oczka do ligowej tabeli...

Team Hangover - Tiger Team

Wielka niespodzianka? Sensacja? Takie określenia padały po 25 minutach kolejnego spotkania, gdzie Tiger Team był 25 minut od zdobycia pierwszych ligowych punktów. 2:3, taki wynik mieliśmy po pierwszej połowie. Dowiozą? Postawią autobus? Czy starczy sił? Miliony pytań, zero odpowiedzi, ponieważ z ławki tygrysów biło jedynie skupienie przed kolejnym gwizdkiem. Wtedy jednak nastała druga połowa oraz gra dobra Kacpra Gałązki, który czterokrotnie skierował futbolówkę do bramki tygrysów. Już wtedy wiedzieliśmy, że o sensacji nie było mowy. Szkoda tylko, że tiger team wchodzi powoli na właściwe tory, kiedy to przed nami została już ostatnia niedziela w 14 edycji LB...

FC Spectare - RUBEN

Po ostatnim ligowym meczu oraz relacji na www.ligabobra.pl, Ruben wezbrał się na wyżyny i zdołał zebrać szerszą kadrę na mecz. Wnikliwi obserwatorzy zauważyli jednak, że ponownie brakowało podstawowego stopera tej drużyny, którego nazwisko wszyscy znają! Spectare po ciężkiej walce w pierwszej połowie, nie potrafili powstrzymać szalejącego w ich polu karnym Macieja Sadochy. Druga połowa to wiele błędów drużyny z Ukrainy. Straty przed polem karnym skutecznie wykorzystywał Ruben, kończąc to spotkanie z wynikiem 2:10.

SM Texland - FC Klonowe Liście

Oto nastała 18:00 oraz najważniejsze spotkanie tej kolejki. Lider oraz wicelider tabeli - walka wprost o mistrza 14 edycji LB! Spotkanie rozpoczęło się dość nietypowo, bo już w 3 minucie po faulu na Adamie Matejaku, sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił sam poszkodowany w tej akcji. SM Texland wobec posiadania piłki Klonowych nie potrafił wyklarować sobie akcji, jednak potrafił skutecznie odpierać atak pozycyjny rywala. Przez 25 minut oglądaliśmy głównie środek pola, ponieważ strzałów celnych było jak na lekarstwo - łącznie 6 z obu stron. W 30 minucie 2 części spotkania, Tomasz Domański podwyższył wynik na 2:0, po asyście Adama Matejaka. SM Texland zdołał wyprowadzić kilka klarownych akcji, ale tylko jedną zdołał zamienić na bramkę w 34 minucie za sprawą Czarka Babańczyka. Pozostała część spotkania to głównie faule - co ciekawe, przewinień
po obu stronach było więcej niż celnych strzałów! Twarda walka w środku pola oraz liczne faule taktyczne wypaczyły niestety obraz tego spotkania. Klonowe po przemyślanej grze taktycznej dowiozło 3 punkty i teraz są na ostatniej prostej (autostradzie) do kolejnego mistrzostwa.

FC Tutu - RDK Szewnica

Spotkanie zamykające 10 kolejkę LB otworzył bramką w 2 minucie Marcin Sędziak. Zapowiadało to walkę Tutków, czego dodatkowym dowodem była ławka rezerwowych! Tutki mimo nie do końca uporządkowanej grze zdołali utrzymywać kontakt z rywalem przez 25 minut. W 2 połowie wyszedł największy koszmar - przygotowanie wytrzymałościowe. RDK skutecznie wykorzystywała bezradność  Tutków, przedostając się tym samym pod pole karne rywala. 10 celnych strzałów zamienili na 5 bramek, wywożąc 3 punkty z tego spotkania.

Dawid Krzyżewski

E-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Ok