AKTUALNOŚCI

środa, 29 maj 2024 06:39

Cóż za emocje za sprawą debiutantów pierwszej ligi!

Napisał

Kuba w relacji z trzeciej ligi wspomniał, że warto czekać na pewne mecze. Warto czekać na niektóre spotkania bo kolokwialnie mówiąc – oddają – to coś! Wtedy człowiek ma banana na twarzy i cieszy się to co robi. Szósta kolejka 24 Edycji chyba była najlepszą tej wiosny. Najwięcej się działo – pisaliśmy o tym w podsumowaniu. Jednak prócz indywidualnych wydarzeń warto wspomnieć o sporcie, który tu jest najważniejszy. Sportowe emocje oddały tej niedzieli na maksa! Emocje praktycznie od pierwszego spotkania do końca dnia. Świetne rozstrzygnięcia. Nieoczywiste. Zaskakujące. Panowie to dlatego gramy w piłkę… dla tych emocji!  

Kultywator - KS ProBram24

W meczu pierwszej ligi, który mógł zadecydować o medalach w  tej edycji, KS ProBram24 zmierzył się z liderem, Kultywatorem. Dla Kultywatora był to ostatni mecz w sezonie, a jego wynik miał kluczowe znaczenie dla zdobycia jakiegokolwiek medalu, mając na koncie już jedną porażkę. Pierwsze 10 minut meczu było wyrównane, z KS ProBram24 wydającym się mieć optyczną przewagę w meczu, choć to Kultywator miał może i dogodniejsze sytuacje podbramkowe. Jednak tu świetnie spisywał się w swojej roli Wronka, który był oddelegowany na pierwszą część spotkania.

Pierwsza bramka padła w 14 minucie po błędzie Sebastiana Turowskiego, który podał piłkę przeciwnikowi. Krystian Pękul wykorzystał tę sytuację, strzelając gola dla Kultywatora. Kilka minut później, po szybkiej kontrze, Kultywator zdobył drugą bramkę, tym razem dzięki Garwolińskiemu, po asyście również Krystiana Pękula. Pod koniec pierwszej połowy KS ProBram24 otrzymał rzut karny, który mógł zmniejszyć ich stratę do Kultywatora. Jednak strzał okazał się niecelny, uderzenie było zbyt mocne i piłka nie trafiła do bramki. W związku z tym, do przerwy Kultywator utrzymał prowadzenie 2:0.

W drugiej połowie meczu emocje się nasiliły. Bramka kontaktowa Dawida Gawińskiego dla KS ProBram24 w 36. minucie ożywiła ich grę. Następnie, po zagraniu ręką w polu karnym Kultywatora, KS ProBram24 miał kolejną szansę na zdobycie bramki z rzutu karnego. Niestety, podobnie jak w poprzedniej sytuacji, nie wykorzystali tej okazji. Tym razem na ich drodze do szczęścia stanął Bogdan bramkarz Kultywatora, który wyczuł świetnie Cinka.

W tej fazie meczu Kultywator wydawał się trochę przysnąć, dokonując niezrozumiałych zmian w składzie i tracąc koncentrację w obronie. KS ProBram24 zaczął przyciskać defensywę Kultywatora, a sytuację dodatkowo skomplikowała żółta kartka i gra w osłabieniu przez 5 minut dla Kultywatora. Piłka jest przewrotna co udowadniała nam już niejednokrotnie. Gra w przewadze tak naprawdę okazała się zabójcza dla ekipy z Dobczyna. Gdy Kultywator grał w osłabieniu to strzelił dwie bramki, które zadecydowały o końcowym wyniku… I tym samym były to ostatnie występy Kultywatora w Lidze. Teraz czas na doping dla WNP Ostrówek które mierzyło się z Offside. By zgarnąć mistrzostwo ekipa Offside musiałaby się potknąć dziś lub za tydzień.

WNP Ostrówek - Offside

O godzinie 13 naprzeciw siebie stanęli - wciąż liczący się w walce o tytuł aktualny Mistrz Ligi Bobra Offside kontra młoda drużyna WNP Ostrówek, która w tym sezonie jeszcze nie wygrała. Faworyta nie musimy wskazywać, bo wszyscy wiemy kto nim był. Mimo to, WNP weszło w to spotkanie bardzo odważnie i ku zaskoczeniu wielu, po 12. minutach prowadziło 2-0. Później do gry włączył się również Offside, który za sprawą Więcha i Piórkowskiego doprowadził do wyrównania. Tuż przed przerwą znów błysnęła ofensywa z Ostrówka - najpierw na 3-2 trafił Stańczak, a chwilę później Woźniak i do przerwy wynik wynosił 4-2 dla WNP. Wiemy jakie drugie połowy potrafi rozgrywać Offside, dlatego też spodziewaliśmy się wielkiego powrotu po przerwie. Tu kolejny raz niespodzianka - ponieważ strzelanie znów rozpoczął świetnie dysponowany tego dnia Krystian Kurek. Ekipa z Wołomina była tego dnia wyjątkowo nieskuteczna, ale gdy wydawało się, że w końcu jest w stanie odwrócić losy meczu, nie pomógł jej bramkarz. Norbert Kucharczyk w przeciągu 8 minut otrzymał dwie żółte kartki i musiał opuścić boisko. Bez niego i w osłabieniu Offside mimo walki do końca uległ sensacyjnie przeciwnikowi 7 do 8 i stracił szanse na obronę mistrzowskiego tytułu.

Autoszyby.com - Fanatycy

Ekipa Autoszyb stawiła się na to spotkanie wyjątkowo mocnym składem. Wręcz przeciwnie Fanatycy, którzy do gry nie zebrali 6 zawodników i cały mecz rozgrywali w osłabieniu. Można się było zatem spodziewać pogromu, ale pojedynek potoczył się zupełnie inaczej. Pierwsze emocje na boisku mieliśmy nie ze względu na bramki, a brzydki faul, który na 5 minut wykluczył z gry Tomka Mikuska. Chwilę później świetnie z piłką zabrał się Darek Banaszek i otworzył wynik meczu dla Fanatyków. To zmusiło do większego zaangażowania Autoszyby, które w końcu się zebrały i po bramkach Flaka, Bajkowskiego i Mikuska wyszły na prowadzenie. Po zmianie stron znów trzy szybkie gole dla Autoszyb i wydawało się, że przy stanie 6-1 będzie już po meczu. Wtedy za czerwoną kartkę i faul z boiska wyleciał Arek Major i znów zrobiło się ciekawie. Mecz zrobił się zdecydowanie bardziej wyrównany i obydwie ekipy zaczęły strzelać bramki. Przewaga Autoszyb okazała się jednak na tyle wysoka, że wygraną udało się w dość spokojny sposób dowieźć do końca. Ostateczny rezultat to 9-5.

Czytany 311 razy Ostatnio zmieniany środa, 29 maj 2024 06:54

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Wybierz kategorię

Najnowsze

 

Sponsor generalny

 

Partnerzy

Kontakt

Lokalizacja: 05-240 Tłuszcz, ul. Łąkowa 1

Email: kontakt@ligabobra.pl

Telefon: 603-077-025

Website: www.ligabobra.pl

Zostaw do siebie kontakt

Zarejestruj się, aby otrzymywać e-mail z najnowszymi informacjami.
© Liga Bobra. All Rights Reserved. Designed By BTKSYSTEMS
Właścicielem marki Liga Bobra jest FranMari Group