AKTUALNOŚCI

środa, 05 czerwiec 2024 11:14

KS ProBram24 II mistrzem trzeciej ligi! Emocje w walce o króla strzelców!

Napisał

Nie ma tego złego co by na dobrze nie wyszło! Chyba tak mogę podsumować to co działo się w trzeciej lidze tej niedzieli. Co prawda była to ostatnia kolejka i mogła przynieść sporo niespodzianek ale… faworycie spisali się na medal! Dosłownie. Choć nie było to łatwe zadanie jak pokazał mecz Black Horses i chyba ten wywalczony brąz będzie przez nich jeszcze długo wspominany. Walka o medale może i rozczarowała ale wynagrodził nam to ostatni mecz. Bo wyścig po koronę króla strzelców – zwyczajnie mówiąc – oddał!

KS ProBram24 II nie zostawił złudzeń choćby na sekundę!

W siódmej kolejce trzeciej ligi, kluczowy mecz pomiędzy ostatnią drużyną Promilki a liderem KS Program miał ogromne znaczenie dla końcowego układu tabeli. Dla KS ProBram24 II wygrana była niezbędna, aby zapewnić sobie złoty medal bez względu na wyniki innych drużyn.

Po pierwszej połowie KS ProBram24 II zasłużenie prowadził 6 do 2. Krystian Kurek szybko zdobył dwie bramki, a następnie Woźniak podwyższył wynik na 3-0. Pomimo prób ze strony Promilków, które zaowocowały dwoma bramkami zdobytymi przez Kubę Górskiego i Jakuba Matuszczyka, KS ProBram24 II utrzymał przewagę. Miłosz Kozak, bramkarz KS Program, nie był pewnym punktem w bramce KS, co stworzyło nerwowe momenty dla lidera tabeli.

Jednak w drugiej części pierwszej połowy, dzięki zmianom w składzie, KS ProBram24 II zdołał umocnić swoje prowadzenie, zdobywając kolejne bramki. Dzięki temu KS ProBram24 II zbliżył się do świętowania swojego sukcesu, mając pewność złotego medalu na wyciągnięcie ręki.

Druga połowa meczu między KS ProBram24 II a Promilkami była zdecydowanie jednostronna. Promilki nie miały żadnych argumentów na boisku, a KS ProBram24 II dominował, zdobywając kolejne bramki. Ostateczny wynik spotkania to 12 do 2 dla KS ProBram24 II, co zapewniło im złoty medal i tytuł mistrza trzeciej ligi. Wielkie gratulacje dla drużyny za osiągnięcie tego sukcesu.

Zawodnikiem meczu został wybrany Norbert Szczotka, który wyróżnił się swoją aktywnością i zdobył kilka bramek. Jego wkład w grę był kluczowy dla osiągnięcia tego wyniku.

Męczarnie Black Horses!

W drugim spotkaniu siódmej kolejki III Ligi, TWWD United zmierzyło się z zespołem Black Horses. Przed meczem faworytem była drużyna Black Horses, która walczyła o brązowy medal w wiosennej kampanii Ligi Bobra. Po pierwszych 25 minutach wynik był sensacyjny -  0-0.

Black Horses, mimo dominacji, nie stworzyło wielu klarownych sytuacji. Wyjątkiem była akcja Mateusza Wojdy, który miał szansę na bramkę, jednak Bartek Jarzębak i Mateusz Wojda nie wykorzystali tej sytuacji. TWW United grało bardzo defensywnie, koncentrując się na obronie całym zespołem i wybijaniu piłki z pola karnego. Próbowali swoich szans w kontratakach, ale ich okazje, w tym strzały Tomka Banasika i Huberta Borowieckiego, nie były wystarczająco klarowne.

Po pierwszej połowie wynik pozostał bezbramkowy, co było zaskoczeniem biorąc pod uwagę przewagę Black Horses na papierze.

Druga połowa meczu między Black Horses a TWWD United przyniosła wiele emocji i była pełna niespodzianek. TWWD United, grając defensywnie, strzeliło pierwszą bramkę w 35. minucie dzięki Hubertowi Borowieckiemu, który pokonał Daniela Pszczółkowskiego precyzyjnym strzałem w długi róg.

Po tej bramce Black Horses znaleźli się pod presją, musząc zdobyć co najmniej dwie bramki, aby wygrać. Ich ofiarne próby przyniosły wyrównanie po trzech rzutach rożnych, które Rafał Kudrzycki dogrywał w pole karne. W końcu jedna z tych prób zakończyła się sukcesem, doprowadzając do wyniku 1-1. Druga bramka, również po dośrodkowaniu Rafała Kudrzyckiego, została zdobyta przez Krzysia Smolik. W bramce na 3-1 która padła pod koniec meczu również brał udział Kudrzycki. Strzelcem natomiast Patryk Kukwa.

Rafał Kudrzycki został wybrany zawodnikiem meczu za swoje kluczowe dośrodkowania. Mecz pokazał, że w piłce nożnej nie ma pewnych wyników. TWWD United zagrało bardzo dobrze defensywnie i miało dobrze przemyślany plan na mecz, mimo że ostatecznie zabrakło im sił i skuteczności w ataku. Black Horses zmagało się przez całe 50 minut, ale udało im się odwrócić losy spotkania dzięki determinacji i skutecznej grze przy stałych fragmentach.

FC Mrozy – wielka niewiadoma?

W trzecim meczu trzeciej ligi, FC Mrozy zmierzyło się z Zieloną Furią. Mimo że wynik tego spotkania nie miał wpływu na końcową klasyfikację, obie drużyny grały z pełnym zaangażowaniem. FC Mrozy, w świetnej formie już w pierwszej połowie, prowadziło już 3-0, zaskakując Zieloną Furię swoją dobrą dyspozycją.

W końcówce spotkania, w ostatnich 5 minutach, Zielona Furia zdołała odrobić część strat, doprowadzając do wyniku 4-3 do przerwy. FC Mrozy zaprezentowało się jako zgrany zespół, który świetnie wymienia podania i gra ofensywnie, z solidną obroną prowadzoną przez Kacpra Woźniaka.

Zielona Furia miała pewne problemy, głównie z powodu braku swojego podstawowego bramkarza. Jacek Piekut, kontuzjowany, został zastąpiony przez swojego brata Marka, co mogło wpłynąć na stabilność drużyny.

Finalnie, mecz pomiędzy FC Mrozy a Zieloną Furią zakończył się zwycięstwem FC Mrozy 6-4. Druga połowa była bardzo dynamiczna, z wieloma akcjami podbramkowymi stworzonymi przez Zieloną Furię. Szczególnie efektowny był gol Adriana Frąckiewicza z rzutu wolnego.

Kluczowym zawodnikiem meczu był jednak Kamil Pasik, bramkarz FC Mrozy, który dzięki wielu cennym interwencjom zapewnił swojej drużynie trzy punkty z boiska w Wołominie. Warto podkreślić, że FC Mrozy jako jedna z nielicznych drużyn pokonała Zieloną Furię i zremisowała z brązowymi medalistami Black Horses.

Niestety, FC Mrozy nie zagrali meczu z KS ProBram24 II, co pozostawia pewne pytania, jak mogłaby wyglądać ligowa tabela, gdyby ten mecz się odbył. Oddali walkowera przed tygodniem, co również wpłynęło na końcowy układ tabeli. Mimo to, ich forma i determinacja w meczach, które rozegrali, zasługuje na uznanie.

Ogólnie, mecz był dynamiczny i pełen emocji, mimo że nie decydował o miejscach w tabeli. FC Mrozy potwierdziło swoją dobrą formę, a Zielona Furia pokazała ducha walki, mimo trudności kadrowych.

Wyścig po koronę!

W ostatnim meczu trzeciej ligi, Old Stars Team zmierzył się z FC Pepinos. Choć wynik nie wpływał na walkę o medale, spotkanie miało dodatkowy smaczek w postaci rywalizacji o koronę Króla Strzelców między Damianem Zarębą z FC Pepinos a Krzysztofem Zychem z Old Stars Team.

Obaj zawodnicy dorzucili kilka bramek do swoich kont w pierwszej połowie, ale Damian Zaręba nadal prowadzi w klasyfikacji strzelców, wyprzedzając Zycha o trzy trafienia. Mecz był wyrównany, a Old Stars Team prowadził 4-3, mimo licznych sytuacji podbramkowych i gry w osłabieniu przez 10 minut. Wynik ten był wynikiem faulu Marciniaka, który otrzymał czerwoną kartkę za faul w polu karnym swojego bramkarza.

Old Stars Team zdołał utrzymać prowadzenie i pokazał determinację, mimo trudnej sytuacji kadrowej. Mecz zakończył się wynikiem 4-3 dla Old Stars Team, co podkreśliło ich skuteczność i zdolność do gry nawet w osłabieniu.

Druga połowa przyniosła wybuch emocji, zwłaszcza w kontekście rywalizacji o koronę Króla Strzelców. Gdy Old Stars Team wrócił do gry w pełnym składzie, rozpoczęła się wielka pogoń za tytułem Króla Strzelców. Największym bohaterem meczu okazał się Krzysztof Zych, który zdobył aż 6 bramek, zabezpieczając sobie tytuł Króla Strzelców. W końcowych minutach drużyna grała niemal wyłącznie na niego, aby zwiększyć jego dorobek bramkowy. Dodatkowo, dwie bramki zdobył Wojakowski, a Lewczuk dołożył jedno trafienie, co pozwoliło Old Stars Team zakończyć mecz wynikiem 9-3.

Ze strony FC Pepinos najaktywniejszy był Damian Zaremba, autor 3 goli. Mecz, w którym padło 12 bramek, miał tylko czterech strzelców: Zycha, Zarębę, Wojakowskiego i Lewczuka.

Podsumowując, mecz zakończył sezon trzeciej ligi w emocjonujący sposób, z Krzysztofem Zychem zdobywającym koronę Króla Strzelców. Old Stars Team pokazał swoją siłę ofensywną, a FC Pepinos, mimo przegranej, miało w swoich szeregach skutecznego Damiana Zarembę. 

Czytany 287 razy Ostatnio zmieniany środa, 05 czerwiec 2024 13:18

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Wybierz kategorię

Najnowsze

 

Sponsor generalny

 

Partnerzy

Kontakt

Lokalizacja: 05-240 Tłuszcz, ul. Łąkowa 1

Email: kontakt@ligabobra.pl

Telefon: 603-077-025

Website: www.ligabobra.pl

Zostaw do siebie kontakt

Zarejestruj się, aby otrzymywać e-mail z najnowszymi informacjami.
© Liga Bobra. All Rights Reserved. Designed By BTKSYSTEMS
Właścicielem marki Liga Bobra jest FranMari Group