Niespełnione Talenty przerywają serię ekipy Wyszków FC

Ta kolejka przyniosła nam ogrom emocji. W pierwszym spotkaniu przełamanie FC xD, Skuszew po ciężkim spotkaniu zdobywa trzy punkty, AM Meble dalej w grze o awans do najlepszej czwórki, a młodzież z Niespełnionych Talentów zatrzymuje ekipę Wyszków FC. Zapraszamy do relacji z 4. kolejki.

FC Kamieńczyk – FC xD

W niedzielne popołudnie na boisku w Wyszkowie odbyło się pełne emocji spotkanie pomiędzy FC Kamieńczyk a drużyną FC xD. Mecz zakończył się wysokim zwycięstwem gości 8:4, a jego absolutnym bohaterem został Grzegorz Staszewski, który aż siedmiokrotnie pokonał bramkarza gospodarzy. Spotkanie od początku zapowiadało się interesująco, choć mało kto spodziewał się aż tak ofensywnego widowiska. Już w pierwszej połowie FC xD pokazało, że brak ich kapitana Alana Penkula wcale nie musi oznaczać osłabienia. A może właśnie… to nie był przypadek? Gospodarze rozpoczęli ambitnie próbując narzucić swoje tempo, jednak skuteczność i niebywała forma Grzegorza Staszewskiego szybko ostudziły ich zapędy. Do przerwy było już 4:2 dla gości.

W drugiej połowie FC Kamieńczyk próbował jeszcze wrócić do gry, ale Staszewski był nie do zatrzymania. Dodając kolejne trzy trafienia, przypieczętował zwycięstwo swojej drużyny. Ósme trafienie dla FC xD dołożył inny zawodnik, ale tego dnia show należał tylko do jednego gracza. Brak Alana Penkula? Drużyna FC xD wyglądała na bardziej zbalansowaną i skoncentrowaną. Przypadek? Niektórzy kibice zaczęli już żartować, że to jego nieobecność dała impuls drużynie. Mecz na pewno przejdzie do historii lokalnych rozgrywek – nie tylko ze względu na grad bramek, ale przede wszystkim fenomenalny występ Grzegorza Staszewskiego. A co do Alana Penkula – może warto czasem zostać w domu? ?

Skuszew – KS Gentelmens

W niedzielnym spotkaniu drużyna Skuszewa odniosła efektowne zwycięstwo nad KS Gentelmens, wygrywając aż 6:1, mimo że do przerwy to goście prowadzili 1:0. Bohaterem meczu został Dawid Karp, który popisał się klasycznym hat-trickiem i był nie do zatrzymania dla defensywy rywali. Pierwsza połowa zaczęła się obiecująco dla KS Gentelmens. Zespół prezentował się solidnie i skutecznie powstrzymywał ataki gospodarzy. W 4. minucie Karol Wrzesiński wykorzystał błąd obrony Skuszewa i pewnym strzałem dał swojej drużynie prowadzenie. Do przerwy goście mogli być zadowoleni – kontrolowali tempo i skutecznie rozbijali akcje przeciwnika. Po zmianie stron obraz gry zmienił się diametralnie. Skuszew ruszył do ataku z ogromnym impetem, a zmęczeni zawodnicy Gentelmens nie byli w stanie odpowiedzieć. Prawdziwe show rozpoczął Dawid Karpi, który w ciągu niespełna 25 minut zdobył trzy bramki, pokazując świetną dyspozycję strzelecką. Pozostałe trafienia dla Skuszewa dołożyli także inni zawodnicy, a gospodarze zdominowali końcówkę meczu. KS Gentelmens opadli z sił, co wykorzystał zespół Skuszewa, pewnie dowożąc wysokie zwycięstwo do końca spotkania.

AM Meble – Biali Rycerze

Zespół AM Meble odniósł pewne zwycięstwo w starciu z Białymi Rycerzami, pokonując ich 5:1. Mecz był popisem Jarosława Wyszyńskiego, który zaliczył hat-tricka i przełamał swoją strzelecką niemoc, prowadząc drużynę do cennego kompletu punktów. Pierwsza połowa należała do gospodarzy, którzy od początku narzucili swój rytm gry. Już w pierwszych minutach zarysowała się przewaga AM Meble, a aktywny Wyszyński szybko zaznaczył swoją obecność na boisku. Do przerwy gospodarze prowadzili 3:1, kontrolując tempo i nie pozwalając rywalom na zbyt wiele.

Jedyną bramkę dla Białych Rycerzy zdobyli jeszcze przed końcem pierwszej połowy, jednak było to wszystko, na co pozwoliła im solidna defensywa gospodarzy. Kluczowym elementem strategii AM Meble było odcięcie od gry Szymona Salwina – lidera ofensywy Białych Rycerzy – co udało się znakomicie. Ograniczenie jego wpływu na boiskowe wydarzenia wyraźnie osłabiło siłę ataku przyjezdnych.

W drugiej połowie AM Meble spokojnie kontynuowali swoją grę, dokładając kolejne dwa trafienia i pieczętując zasłużone zwycięstwo.

Wyszków FC – Niespełnione Talenty

Wyszków FC i Niespełnione Talenty stworzyli widowisko, które najlepiej podsumować jako starcie dwóch zupełnie odmiennych filozofii futbolu. Gospodarze postawili na siłę fizyczną i bezpośredni styl gry, natomiast goście imponowali lekkością, techniką i kreatywnością. Ostatecznie to właśnie ta druga koncepcja okazała się skuteczniejsza – Niespełnione Talenty wygrały pewnie 7:3. Pierwsza połowa była wyrównana. Wyszków FC wykorzystał swoje atuty fizyczne, wygrywając pojedynki siłowe i skutecznie pressując, co pozwoliło im zdobyć dwie bramki. Talenty odpowiedziały jednak techniczną finezją, a szybka wymiana podań i ruchliwość w ofensywie pozwoliły im doprowadzić do remisu jeszcze przed przerwą.

Druga połowa to już zupełnie inna historia. Brak liderów Wyszkowa – Patryka Czajki i Piotrka Jankowskiego – zaczął być coraz bardziej widoczny. Zespół stracił kontrolę nad środkiem pola, a goście wykorzystali to bezlitośnie. Kluczowym momentem meczu było wejście do gry Patryka Okulara. Jego obecność na boisku wniosła nową jakość – rozgrywał, kreował akcje i podkręcił tempo ofensywy Talentów. Niesamowity mecz zagrał również Kuba Gut, który również był motorem napędowym ataków oraz doskonale prezentował się w grze defensywnej. Z każdą minutą goście coraz bardziej dominowali, a Wyszków FC nie był w stanie nadążyć za kombinacyjną i szybką grą przeciwnika. Wynik 3:7 mówi sam za siebie – Niespełnione Talenty zagrały koncertowo w drugiej części meczu i zasłużenie sięgnęły po trzy punkty.

Leave a Reply