Grad bramek w derbach “zielonych”
12 października pogoda zaserwowała zawodnikom i kibicom 2. Ligi Bobra prawdziwy „angielski klasyk” – mżawka, wiatr i śliska murawa. Mimo trudnych warunków nikt nie zamierzał odpuszczać. Zespoły musiały wykazać się nie tylko techniką, ale i charakterem, walcząc o każdy metr boiska niczym na angielskich boiskach w chłodnym jesiennym klimacie.
Iskra Jasienica – FC Kołos UA
W pierwszym spotkaniu kolejki, podbudowana wysokim zwycięstwem nad FC Pepinos w poprzedniej kolejce Iskra, podejmowała FC Kołos UA. Pierwsza połowa meczu od samego początku obfitowała w walkę ze strony obu drużyn, co doprowadziło do pierwszej niebezpiecznej sytuacji w tym meczu. W 4 minucie meczu został podyktowany rzut wolny dla Iskry po faulu przed polem karnym, który na bramkę otwierającą wynik zamienił Daniel Stańczak. Dalej na bramki kibice musieli poczekać do końcówki połowy, ponieważ żadna z drużyn nie mogła przełamać defensywy rywala. W ciągu ostatnich 2 minut pierwszej części meczu Iskra poszła za ciosem i strzeliła 3 bramki, wszystkie autorstwa Stańczaka, dzięki czemu gospodarze schodzili na przerwę mając 4 bramki przewagi. W drugiej połowie Kołos próbował atakować bramkę Iskry, co przełożyło się na trafienie Vasyla Kudyby w 29 minucie. Zawodnicy Iskry dalej kontrolowali przebieg meczu, dorzucając w 2 części spotkania jeszcze 3 bramki. Ostateczny mecz zakończył się zwycięstwem Iskry 7:1, a najlepszym zawodnikiem został wybrany Daniel Stańczak, strzelec 6 goli.
FC Pioruny – Stara Gwardia
W drugim meczu kolejki zmierzyły się ze sobą FC Pioruny ze Starą Gwardią. Spotkanie od samego początku obfitowało w emocje zarówno na boisku jak i poza nim. Wynik meczu otworzył w 4 minucie Julek Kornacki. Na kolejne bramki kibice musieli jednak trochę poczekać, ponieważ obie drużyny nie były w stanie sfinalizować swoich akcji, co skutecznie utrudniali dobrze dysponowani bramkarze obu ekip. Udało się to dopiero na minutę przed końcem pierwszej połowy Piorunom, a na listę strzelców ponownie wpisał się Kornacki. Po zmianie stron zawodnicy Starej Gwardii próbowali nawiązać rywalizację w tym spotkaniu i udało im się to w 31 minucie za sprawą gola autorstwa Kacpra Urlaty. Była to jednak jedyna bramka Gwardii w tym meczu. Szybko do głosu doszli gracze Piorunów, którzy za sprawą dubletów strzelonych przez Kornackiego i Bartosza Czajkę, powiększyli rozmiary zwycięstwa i ustalili wynik końcowy 6:1. Pioruny dzięki temu zwycięstwu pozostają liderem 2 Ligi z kompletem zwycięstw, a najlepszym zawodnikiem spotkania został Julek Kornacki.
Wymiatacze PHR – Black Horses
W trzecim meczu zmierzyły się zespoły, które tydzień wcześniej przegrały swoje mecze różnicą jednej bramki – Wymiatacze PHR i Black Horses. Lepiej w to spotkanie weszli gospodarze, którzy po golu w 2 minucie otworzyli wynik po strzale Damiana Tatarka. Goście odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób bramkami zdobytymi przez Konrada i Marcina Wojciechowskich, dzięki czemu Black Horses wyszli na prowadzenie 3:1. W ostatniej minucie pierwszej połowy bramkę kontaktową dla Wymiataczy zdobył Tatarek, co zwiastowało zaciekłą walkę o zwycięstwo w drugiej części meczu. W drugą połowę lepiej weszli zawodnicy Black Horses, powiększając prowadzenie po bramkach Kukwy i Wojciechowskiego. Wymiataczy stać było na odpowiedź w postaci bramki strzelonej przez Katnera, jednak myśl o wygranej wybił im Emil Rozbicki, który w samej końcówce spotkania strzelił hattricka. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Black Horses 8:3, a piłkarzem meczu został wybrany Konrad Wojciechowski, który do 3 bramek dorzucił jeszcze 2 asysty.
Green Team – FC Pepinos
W ostatnim meczu trzeciej kolejki zmierzyły się drużyny związane z kolorem zielonym, czyli Green Team i FC Pepinos. Dla Green Team była to szansa na podtrzymanie zwycięskiej serii, z kolei Pepinos chcieli zaprezentować się lepiej niż w poprzednim meczu. W spotkanie dużo lepiej weszli gospodarze tego meczu, którzy prowadzili już 5:0. Motorem napędowym akcji ofensywnych był Piotr Bielecki, który brał udział przy wszystkich 5 bramkach, 1 strzelając i przy 4 asystując. Pepinos stać było na odpowiedź w postaci bramki Mateusza Przybysza pod koniec pierwszej połowy, przez co wynik do przerwy wskazywał 5:1. W drugą połowę lepiej weszli gracze Green Team podwyższając prowadzenie po bramkach Żulczyka i Pawłowskiego oraz bramce samobójczej. Pepinos znów odpowiedzieli bramką, jednak końcówka spotkania była rozgrywana pod dyktando gospodarzy. Drużyna Green Team w ciągu ostatnich 10 minut strzeliła przeciwnikom 5 bramek ustalając wynik spotkania 13:2. Najlepszym zawodnikiem meczu został Piotr Bielecki, który zakończył mecz z 2 bramkami i aż 7 asystami na koncie.