FC Mrozy mistrzem 2. ligi!

Stało się! 11. Kolejka II ligi zakończyła 26. edycję rozgrywek Ligi Bobra. Ah, co to była za niedziela! Mnóstwo emocji, bramek, zwrotów akcji, aż w końcu to co najważniejsze.. FC Mrozy nowym mistrzem 2.ligi! Ale po kolei.

TR Piłkarzyki – Fc Pioruny

W spotkaniu pomiędzy TR Piłkarzykami a FC Piorunami kibice mogli zobaczyć prawdziwie wyrównany i emocjonujący mecz. Początek starcia należał delikatnie do zespołu Piorunów, który prezentował się bardzo solidnie, szczególnie za sprawą dwóch wyróżniających się postaci. Daniel Myśliwiec był niezwykle aktywny w ofensywie, siejąc sporo zamieszania pod bramką rywali, a Mikołaj Pazio popisywał się świetnymi interwencjami między słupkami, długo utrzymując swoją drużynę w grze. Jednak TR Piłkarzyki nie zamierzały odpuszczać. Z zimną krwią, cierpliwością i konsekwencją utrzymywały kontakt z przeciwnikiem, by w decydujących momentach przejąć inicjatywę. Kluczową rolę w zwycięstwie odegrał bramkarz Łukasz Milankiewicz, który wielokrotnie ratował swój zespół i był pewnym punktem defensywy. Ostatecznie to TR Piłkarzyki cieszyły się z końcowego triumfu, pokonując FC Pioruny 5:3 i dopisując do swojego dorobku trzy punkty.

Wymiatacze PHR – Klimag Klimatyzacje

Mecz pomiędzy Wymiataczami PHR a Klimag Klimatyzacje rozpoczął się od mocnego uderzenia gości. Już na początku spotkania Jakub Pergoł popisał się skutecznym wykończeniem akcji, dając swojej drużynie szybkie prowadzenie. Klimag liczył, że będzie to zapowiedź dobrego występu, jednak Wymiatacze mieli inne plany. Zespół w różowych koszulkach błyskawicznie odpowiedział – dwie znakomite akcje zakończone efektownymi trafieniami Jaronia oraz Tatarka pozwoliły im nie tylko wyrównać, ale również wyjść na prowadzenie 2:1. Od tego momentu gra zaczęła się coraz bardziej układać pod dyktando Wymiataczy. W dalszej fazie meczu uwidoczniła się przewaga fizyczna i organizacyjna właśnie tej drużyny, która to kontrolowała tempo gry i coraz częściej gościła pod bramką rywali. Ostatecznie Wymiatacze na koniec sezonu pewnie zwyciężyli 6:3, pokazując, że są zespołem bardzo trudnym do zatrzymania, zwłaszcza gdy złapią swój rytm.

Zielona Furia – Chłopcy z Ferajny

Niestety na ostatni mecz w sezonie nie stawiła się drużyna Zielonej Furii, co poskutkowało walkowerem dla ich przeciwnika – Chłopców z Ferajny.

Promilki – Fc Pepinos

Starcie Promilków z FC Pepinos było najbardziej jednostronnym widowiskiem tego dnia. Od pierwszego gwizdka sędziego to zespół Promilków zdominował boiskowe wydarzenia, narzucając rywalom swoje tempo i styl gry. Przewaga Promilków nie podlegała żadnej dyskusji – każda kolejna akcja niosła zagrożenie, a gole padały jeden po drugim. Zespół FC Pepinos nie był w stanie zatrzymać dobrze zorganizowanych i skutecznych Promilków, którzy zakończyli mecz imponującym wynikiem 13:2, prezentując ofensywny pokaz siły i skuteczności. Wygrana zapewniła zespołowi historyczny, pierwszy brązowy medal – 3. miejsce na koniec sezonu. Niestety, mecz miał też gorzki akcent – bramkarz Promilków, Michał Chruścicki, znany jako „Chrupek”, doznał poważnej kontuzji i zakończył mecz ze złamaną ręką. Cała liga życzy mu szybkiego i pełnego powrotu do zdrowia!

Old Stars Team – Iskra Jasienica

To spotkanie bez wątpienia przejdzie do historii Ligi Bobra jako jedno z najbardziej szalonych i bramkostrzelnych widowisk sezonu. W meczu pomiędzy Old Stars Team, a Iskrą Jasienica padły aż 22 gole, co stanowi rzadko spotykaną ofensywną kanonadę. Ostatecznie górą była Iskra, która pokonała wyżej notowanych rywali 13:9. Prawdziwym bohaterem tego meczu – i można powiedzieć całego dnia – był Daniel Stańczak. Napastnik Iskry rozegrał fenomenalne zawody, zdobywając aż 11 z 13 bramek swojego zespołu! Tym niesamowitym osiągnięciem zapewnił sobie koronę króla strzelców sezonu, wyprzedzając Adama Matejaka o jedno trafienie w klasyfikacji końcowej. Zwycięstwo nad mocnym zespołem Old Stars było idealnym zwieńczeniem sezonu dla drużyny z Jasienicy, która pokazała, że nawet przeciwko faworytom potrafi zagrać koncertowo.

TWWD United – FC Mrozy

Na takie mecze czeka się cały sezon. Finałowe starcie pomiędzy TWWD United a FC Mrozy było prawdziwym hitem – meczem o wszystko, w którym stawką był tytuł mistrzowski. Obydwie drużyny miały realne szanse na triumf, ale to Mrozy przystępowały do spotkania z trzypunktową przewagą, co oznaczało, że tylko zwycięstwo TWWD mogło odebrać im tytuł. Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla TWWD. Już na początku meczu z rzutu wolnego trafił niezawodny Adam Matejak, dając swojej drużynie prowadzenie i nadzieję na odwrócenie losów tabeli. Po dynamicznym początku gra przeniosła się w środkową strefę boiska, a zespoły toczyły zaciętą walkę o kontrolę. Tuż przed przerwą Mrozy zdołały odwrócić wynik, zdobywając dwie bramki, ale chwilę później ponownie Matejak wyrównał na 2:2. Wynik do przerwy zwiastował emocje do samego końca. Po zmianie stron Adam Matejak kontynuował swój koncert – zdobył trzy kolejne trafienia, niemal w pojedynkę dając TWWD prowadzenie 6:3. Gdy na zegarze była 38. minuta, wydawało się, że wszystko jest już rozstrzygnięte, a mistrzostwo zmierza w stronę United. Wtedy FC Mrozy pokazały, że nieprzypadkowo znaleźli się na szczycie. Mimo gry w osłabieniu, po żółtej kartce w końcówce, młoda drużyna walczyła z niesamowitą determinacją. Najpierw zdobyła kontaktowe bramki, a w ostatniej akcji meczu Bartosz Nowak kapitalnie wykonał rzut wolny, który doprowadził do remisu 6:6! Chwilę później sędzia zakończył spotkanie, a remis oznaczał jedno – FC Mrozy zostają mistrzami 2. Ligi Bobra, pokazując ogromne serce do walki, charakter i dojrzałość, której nie powstydziłyby się bardziej doświadczone zespoły.

To był finał godny najwyższej stawki – pełen zwrotów akcji, emocji i wielkich indywidualnych występów.

Leave a Reply