Podsumowanie dnia – 30.11.2025
2 liga Zabrodzie
Wymiatacze PHR – FC Pepinos
Wymiatacze mieli zakończyć sezon mocnym akcentem, ale to FC Pepinos zaskoczyło formą i narzuciło wysokie tempo od pierwszych minut. W zapowiedziach wskazywaliśmy Wymiataczy jako wyraźnego faworyta — tymczasem Pepinos pokazali najlepszy fragment gry w końcówce sezonu. Tego dnia ze świetnej strony ponownie pokazał się Adrian Brodzik, bramkarz Pepinosów. Wynik tego meczu miał duży wpływ na układ dolnej części tabeli, ponieważ przez kolejne dwie godziny rozgrywek wszystko zmieniało się jak w kalejdoskopie.
Green Team – Klimag
To spotkanie przyniosło jedno z największych zaskoczeń w całej rundzie. Klimag, który przez większość sezonu zawodził, w ostatnim meczu pokazał zupełnie nową twarz i pokonał Green Team 3:1. Bohaterem spotkania został Kozłowski, który od początku dyktował tempo akcji ofensywnych Klimagu. Zwycięstwo dało drużynie awans o dwie pozycje w tabeli, a Green Team po końcowym gwizdku wiedział już, że musi liczyć na korzystny wynik ostatniego meczu — pojedynku Iskry z Black Horses.
FC Pioruny – FC Kołos UA
Największa sensacja 9. kolejki. Kołos, zespół z przedostatniego miejsca w tabeli, pokonał niepokonane wcześniej Pioruny — świeżo koronowanego mistrza 2. ligi. Pioruny popełniały błędy, przede wszystkim indywidualne, a Kołos wykorzystał każde potknięcie rywala. Zespół, który kojarzymy jeszcze z czasów Ekstraklasy (dawne Spectare), przypomniał o swoim potencjale i dzięki wygranej opuścił 8. miejsce, przesuwając się o jedną pozycję w górę. Mistrz sezonu pierwszy raz znalazł swojego pogromcę.
Iskra Jasienica – Black Horses
Najważniejszy mecz dnia, rozegrany tuż przed ceremonią zakończenia sezonu. Stawka była jasna:
– Iskra po porażce Green Team miała medal pewny, a już remis gwarantował jej utrzymanie 2. miejsca.
– Black Horses potrzebowali zwycięstwa, by wskoczyć na podium.
Pierwsza połowa to wyraźna przewaga Iskry — świetnie ustawiona defensywa, szybkie przejścia do ataku i skuteczne kontry. Black Horses nie mogli znaleźć sposobu na tak poukładaną grę rywala. Bezradni byli zarówno Łapiński, jak i Kukwa, którzy zwykle ciągną ofensywę zespołu. Najwięcej jakości po stronie Iskry pokazywał król strzelców 2. ligi — Daniel Stańczak, regularnie napędzając akcje swojego zespołu.
1 liga Tłuszcz
TWWD United – Wyższa Półka
Rozstrzygnięcie przyszło szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Wyższa Półka zamknęła temat mistrzostwa już w pierwszym meczu dnia, nie pozostawiając swojego losu innym wynikom. Zespół wyszedł w jednym z najmocniejszych składów tej jesieni i potwierdził, że sezon w pełni należy do nich — od wygranego turnieju przed ligą, aż po mistrzostwo 1. ligi.
Jedną z kluczowych postaci został bramkarz Piotr Koza. TWWD starało się szukać rozwiązań, rotować pozycje i przyspieszać grę, jednak większość akcji kończyła się na świetnie dysponowanym golkiperze meblowców. Wyższa Półka udowodniła, że jest najbardziej dojrzałym i kompletnym zespołem tej edycji.
FC Mrozy – Magnatt
Magnatt nie stawił się na mecz, oddając go walkowerem. Trzy punkty powędrowały do FC Mrozy, dla których był to pozytywny akcent na zakończenie sezonu.
Old Stars Team – Orlik Zabrodzie
Punktualnie w samo południe odbyło się jedno z najciekawszych spotkań finałowej kolejki. Obie drużyny zaczęły w dobrym rytmie, a pierwsza połowa potwierdziła przewagę Old Starsów, którzy prowadzili 3:1. Tak jak tydzień wcześniej, tak i teraz kluczową postacią okazał się bramkarz Old Stars Team — Tomasz Pietrzak. Jego interwencje i gra na przedpolu ponownie przyniosły mu tytuł zawodnika meczu. Po przerwie Orlik przyspieszył, szybko zdobył bramkę kontaktową i przejął inicjatywę. Gol dający medal padł na cztery minuty przed końcem spotkania, a remis 3:3 okazał się dla Orlika wynikiem wystarczającym do zdobycia brązu.
Kultywator – Promilki
Kultywator podchodził do meczu z Promilkami z jasnym celem — zdobyć medal. Zadanie zostało wykonane w pełni przekonujący sposób. Promilki, które w pierwszej części sezonu słynęły z wyrównanych spotkań i dużej intensywności, tym razem nie były w stanie narzucić swojego stylu.
Kultywator natomiast kontynuował dobrą formę z końcówki sezonu — od przełomowego spotkania z Wyższą Półką zespół wkroczył w stabilny, efektywny rytm gry. Ostatni mecz sezonu tylko to potwierdził. Wygrana 9:3 przypieczętowała srebrny medal 27. edycji, co po trudnym początku sezonu jest znaczącym sukcesem zespołu.