Jesteś tutaj:HOME>Wyszkowska Liga Szóstek>Relacje>Nie ma mocnych na ekipę z Widelca - relacje z Wyszków Ligi

Nie ma mocnych na ekipę z Widelca - relacje z Wyszków Ligi Wyróżniony

27 maj 2019 Relacje 250 odsłon

Piękna słoneczna niedziela, a w niej na boisku cisza, spokój, skupienie, taktyka, a więc wszystko co najlepsze w Wyszków Lidze! To już (niestety) przedostatnia kolejka wyszkowskich amatorskich rozgrywek szóstek piłkarskich. Ligowa tabela ma już jaśniejącego mistrza, niezwykle wyrównany środek oraz wdrażających się świeżaków.

Pomel Wyszków - LSFC

Mecz otwierający 6 kolejkę Wyszków Ligi, bardzo skutecznie rozpoczęła drużyna Pomel, po tym jak w 3 minucie spotkania Bartłomiej Ciuraj po podaniu Macieja Wdowińskiego otworzył wynik. Po zdobytej bramce Pomel zdecydował się na grę defensywną, czekając jedynie na możliwość przeprowadzenia kontry. Do końca pierwszej połowy LFSC częściej było przy piłce, jednak brak skuteczności w wykończeniach akcji, nie pozwolił doprowadzić do remisu.
W II części spotkania, ponownie po 3 minutach gry, Pomel zaskoczyło rywala, a dokładnie Hubert Dąbrowski który zdobył bramkę po samodzielnej akcji. Taktyka Pomel wydawała się więc idealna. Zaskoczyć rywala, a następnie odejść do defensywy. Grę tę dokładnie odczytali Panowie z LSFC. W 33 minucie Paweł Ołów zdobył bramkę kontaktową. Kolejne minuty spotkania obfitowały w liczne akcje skrzydłowe, prostopadłe piłki otwierające raz po raz drogę do bramki rywala, jednak wszystko było na nic, bowiem bramka Pomel była jakby zaczarowana! Fakt, że skuteczność zawodników LSFC odstawała od ich normy, jednak mnogość słupków albo rykoszetów był zadziwiający. Dopiero w 46 minucie, ponownie Paweł Ołów wlał nadzieję, doprowadzając do remisu. Pomel mimo straty dwóch bramek nie zmienił swojej gry, zostając w głębokiej defensywie, a LSFC wykorzystało ten fakt w ostatniej minucie, wyrywając 3 punkty za sprawą Bartosza Szczęsnego.

TI Poland - Fc Wyszków

W drugim spotkaniu niedzielnej kolejki mierzyła się stabilnie grająca drużyna TI Poland oraz FC Wyszków, który w ostatnich meczach przeszedł zupełną odmianę jakości gry. Przed rozpoczęciem meczu przewaga była zauważalna, bowiem FC Wyszków nie miało ławki na to spotkanie. Fakt ten przełożył się wprost proporcjonalnie na sytuacje na boisku. TI Poland już po 7 minutach prowadziło 2:0. Potrzeba było dwóch bramek straty aby FC Wyszków wstał do walki. W 18 minucie Marcel Wysocki po podaniu Dawida Seroki skierował piłkę do bramki. Gra się wyrównała oraz skoncentrowała się głównie na środku pola. Następnie po 6 minutach wynik podwyższył Daniel Pakieła z TI Poland, jednak dosłownie za kilkanaście sekund Bartek Wróbel strzelił bramkę do szatni.
Mimo, że druga odsłona zapowiadała ciekawą walkę, korelacja wysokiej temperatury z brakiem zmian nie mogła skończyć się inaczej. Inicjatywę przejęło TI Poland zdobywając jeszcze 6 bramek. Spotkanie to jasno wskazało, że dobrą grę rozpoczyna się od zebrania szerokiej kadry na spotkanie, szczególnie w dni okraszone tak mocnym słońcem.

Pascal Fc Widelec - PBS w Wyszkowie

Spotkanie pędzącego autokaru do mistrzostwa w Wyszków Lidze, z drużyną która bez skrupułów potrafi wyrwać punkty każdemu, rozpoczęło się od mocnego uderzenia tych pierwszych. Już w 3 minucie Pascal otworzył wynik. Następnie
Krzysztof Maciak a więc postać odznaczająca się w tym spotkaniu, podwyższył na 2:0 w 8 minucie. Worek się rozsypał? Nie do końca. Powodem tego okazała się słaba skuteczność ofensywnych zawodników Widelca. Mnogość akcji nie przełożyły się na bramki w kolejnych minutach. Dopiero Krzysztof Maciak grający na obronie, w kooperacji z Krzysztofem Borowskim rozprawili dwukrotnie obronę rywala, doprowadzając do wyniku 4:0 po 25 minutach meczu.
W 2 odsłonie spotkania, przewagę w posiadaniu powtórnie miał Pascal. Przy prowadzeniu 6:1, mały zryw wykonał PBS, jednak czasu okazało się zbyt mało. Mecz zakończył się wynikiem 7:3.

RoFood - Joker Team

Ostatnie spotkanie 6 kolejki rozgrywała ostatnia drużyna Wyszków Ligi, z Joker Team będący na 2 miejscu w tabeli. Mecz ten rozpoczął się od bramki Daniela Karpa w 7 minucie. Następnie wynik podwyższył Daniel Modzelan, który po podaniu Patryka Borkowskiego skierował piłkę do bramki. W kolejnych minutach, przewaga Jokera nie ustępowała. Po 25 minutach mieliśmy 0:3, a gra Rofood nie napawała optymizmem na remontadę w 2 połowie.
W drugiej części tempo spotkania delikatnie opadło. Przyczyną mogła być pogoda, która mocno dawała się we znaki, a to dopiero Maj! W 35 minucie strzałem z główki Dominik Staśkiewicz zdobył bramkę honorową, jak się okazało na końcu spotkania. Rofood w kolejnych minutach spróbował ataku pozycyjnego, jednak przyniósł on odwrotny efekt. Joker wychodząc z kontrami po błędach rywali podwyższał wynik, kończąc spotkanie z wynikiem 6:1.

 

Sponsor tytularny

Sponsorzy

Partnerzy

Sponsorswall - a AGMedia.de Extension

Joomla Extensions
Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Ok