Jesteś tutaj:HOME>Jesień 2019>2 Edycja WLS>Relacje WLS>Mamy nowego mistrza

Mamy nowego mistrza Wyróżniony

05 listopad 2019 Relacje WLS 326 odsłon

Niedzielna kolejka wyłoniła nam nowego mistrza wyszkowskich rozgrywek. Jest to ekipa powracająca po ponad 3 latach do rozgrywek Ligi Bobra.

Pomel Wyszków vs Fc Diabły

W meczu otwierającym 6 kolejkę WLS, Pomel Wyszków podjął FC Diabły. Po 5 minutach pierwszej połowy, prowadzenie objęły Diabły po bramce Dominika Wultańskiego. Kolejną bramkę dołożył od siebie także Tomasz Świętoń. Pomel mimo straty bramek, dominował na połowie przeciwników. Nie potrafił jednak odrobić straty do końca pierwszej połowy, nawet mimo licznych sytuacji podbramkowych. Do przerwy FC Diabły utrzymywali dwubramkowe prowadzenie. W drugiej połowie mecz ożywiła bramka Marcina Kowalczyka po indywidualnej akcji w 32 minucie. Bramka ta dała nadzieję na dalszą walkę Pomelowi. Nie długo potem Tomasz Świętoń ponownie podniósł prowadzenie FC Diabłom wybijając z rytmu przeciwników. Pomel grał bez jednego zawodnika w polu po niesportowym zachowaniu Marcina Kowalczyka (Źółta kartka). FC Diabły wykorzystali osłabienie przeciwnika i dołożyli trzy kolejne bramki. W końcówce spotkania Pomel w pełnym składzie starał się odrobić dużą stratę do Diabłów. Dwie odrobione bramki nie przyniosły zamierzonego celu i ostatecznie i przyjęli na klatę porażkę z Diabłami 3:6.

BBS vs Skuszew

W następnym spotkaniu 6 kolejki BBS podejmowało Skuszew. Mecz o samego początku był pod kontrolą zawodników Skuszewa. Zbudowali trzybramkową przewagę nad BBS w niecałe 15 minut. Jacek Markowski szczególnie wyróżniał się na tle innych zawodników, szybkością, techniką i skutecznością. Do przerwy prowadzili już 6 trafieniami na BBS. BBS natomiast nie potrafił zaowocować golem sytuacji podbramkowych. W drugiej połowie Skuszew spychał przeciwników nieco bardziej do gry defensywnej. Dwa kolejne stracone gole przebudziło BBS I dopiero w 40 minucie Patryk Bączek niespodziewanym mocnym strzałem  trafił do siatki Alberta Piechocińskiego. Mimo zdobytej bramki, BBS częściej zaczął tracić piłkę, którą przeważnie przejmował Jacek Markowski, wyprowadzając po tym groźne kontry. Mecz zakończył się zwycięstwem Skuszewa 1:8.

Czarna Elka vs PBS Wyszków

W kolejnym meczu zawodnicy Czarnej Elki stanęli naprzeciw PBS. Ostatnia porażka ze Skuszewem zmusiła zawodników Czarnej Elki do gry ofensywnej. Po 17 minutach prowadzili już 4:0 z PBS. W 19 minucie Marcin Myśliwiec zmniejszył stratę do czarnej Elki po dokładnym dośrodkowaniu Mirosława Augustynika. Niedługo potem przeciwnicy przycisnęli PBS, które pozwoliło na stratę kolejnych 3 bramek. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Czarnej Elki 7:1. W drugiej połowie Czarna Elka nie ustępowała i stara się przedostać do pola karnego PBSu. Dopiero w 34 minucie indywidualna akcja Dominika Zajączkowskiego nieco ożywiła mecz. 9. bramka Łukasza Wyszyńskiego była już jedynie gwoździem do trumny dla PBSu. PBS próbował podnieść się jeszcze w tym spotkaniu strzelając dwie bramki w końcówce meczu. Mecz zakończył się z wynikiem 9:3 dla Czarnej Elki.

GS Zabrodziaczek vs Pascal Fc Widelec

Wisienka na torcie niedzielnej kolejki wyszkowskiej Ligi. Mecz, który decydował o mistrzostwie. Dla jednych to mógł być kolejny triumf, dla drugich wielka niespodzianka po powrocie do Ligi Bobra. Mecz rozpoczęła fantastyczna oprawa kibiców Pascal FC Widelec. Przy śpiewach oraz światłach pirotechniki zawodnicy wyszli na murawę. W drużynie Pascala zabrakło niestety podstawowego zawodnika - Krzysztofa Borowskiego. Po pierwszym gwizdku sędziego, większy spokój panował w GSie. Prowadzenie piłki, spokojne rozeganie, skutecznie zmusiło Pascala do biegania za przeciwnikiem. W 9 minucie Karol Paź z rzutu wolnego zdobył pierwszą bramkę. W szeregach GSu dało to jeszcze większy spokój. Pascal próbował zareagować, zagrywając większość piłek na snajpera Tomasza Cichockiego. Jednak przez większość pierwszej połowy, mimo ogromu starań Tomasz nie mógł samodzielnie przedostać się przez pole karne rywala. GS w I połowie dołożył jeszcze 3 bramki, wypracowując sobie solidne prowadzenie. Bramkę do szatni, dającą nadzieję na odmianę II połowy dał Tomasz Cichocki. W II części spotkania, GS dalej rozgrywał mecz swoim pierwotnym zamysłem. Pascal raz po raz próbował, jednak za każdym razem spotykał się ze znakomitą obroną Krzysztofa Lewandowskiego oraz Karola Pazia. Widelec pomysłu na Zabrodziaczka nie znalazł do końca spotkania. Co więcej dużo nerwowości w grze w środku pola oraz w obronie, powodowało dużo zagrożeń pod własną bramką. Spotkanie zakończyło się wynikiem 5:2, co rzeczywiście oddaje przebieg spotkania. Czy to brak MVP wiosennej edycji Krzysztofa Borowskiego miał decydujący wpływ na grę Pascala? Tego niestety nie dowiemy się. Ale brawa dla obu ekip za świetne spotkanie, na miarę meczu o mistrzostwo wyszkowskiej Ligi!

Media

Zaloguj się, by skomentować
 

Sponsor strategiczny ligi

Partnerzy

Joomla Extensions
Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Ok