Przetasowania w tabeli! Paskowianka na czele!

Trzecia kolejka drugiej ligi dostarczyła multum emocji. Zaczęło się od niespodziewanego zwycięstwa Spartaka nad Wymiataczami. Kolos rzutem na taśmę wygrał z Fc Ultimatum, a w trzech pozostałych spotkaniach wysoko triumfowali zawodnicy Paskowianki, Magnattu i Klimagu.

Wymiatacze PHR – Spartak Wola

Przed spotkaniem faworytem byli Wymiatacze. Bardziej doświadczona ekipa z dużo lepszą sytuacją w tabeli. Zapowiedzi zweryfikowało jednak boisko. Początek był dosyć wyrównany z lekkim wskazaniem na Wymiataczy. Wiele zmieniło się po czerwonej kartce Michała Androsiuka, kiedy to Spartak zaczął osiągać przewagę i ewidentnie uwierzył, że tego dnia mocny rywal jest do ogrania. Do przerwy wynik to 2:2, a po zmianie stron aż 4 ciosy z rzędu zadane przez zespół z Woli Rasztowskiej. Świetnie zagrał duet Karol Rak – Aleksander Dzięcioł, którzy łącznie zdobyli 5 bramek. Takiej siły w ofensywie zabrakło w zespole PHR. Ostatecznie starcie zakończyło się niespodziewanym 3-6 dla drużyny, która debiutuje w rozgrywkach LB.

Fc Kolos UA – Fc Ultimatum

Kolos = emocje, tak to trzeba określić. Każdy mecz tej ekipy w tym sezonie to walka o wynik do ostatnich sekund i nie inaczej było tym razem. Na szybkiego gola Levytskyiego Ultimatum odpowiedziało dwoma trafieniami Marcina Kowalczyka i to właśnie rezultatem 1-2 zakończyła się pierwsza część meczu. Po zmianie stron szybkie dwie bramki Ukraińców i wyjście na prowadzenie. Ultimatum nie zamierzało składać broni i odpowiedziało w najlepszy możliwy sposób – aż trzema golami, wychodząc na prowadzenie 3-5. Wtedy nastąpiła zabójcza pogoń Fc Kolos, a królem polowania okazał się Vasyl Breslavskyi, który aż 4 razy trafił do bramki strzeżonej przez Piechocińskiego.
Po szalonej końcówce ekipa z UA wygrała starcie 6 do 5.

 

WKS Ostrówek – Paskowianka Pasek

Na papierze miał być to hit dnia, jednak emocje w tym spotkaniu były raczej stonowane. Po dość wyrównanym początku, z każdą minutą rosła przewaga ekipy z Paska. O ile do przerwy prowadził Ostrówek (2:1), to w drugich 25. minutach strzelała już tylko druga drużyna. Gawiński, Rempoła, Rychta i Major nie pozostawili złudzeń, kto jest aktualnie w lepszej dyspozycji i kto kroczy po pewne zwycięstwo w lidze. Paskowianka wygrała mecz wynikiem 6 do 2.

 

Zefir Rżyska – Magnatt

Twarde, mocne starcie z masą pojedynków w którym górą okazało się doświadczenie. Pierwsza połowa to zaledwie jedna bramka i skromne prowadzenie Magnatta 0:1.
Po zmianie stron dużo więcej walki i goli. Kto wie, jak potoczyłoby się to spotkanie, gdyby nie Łukasz Mietlicki, który rozegrał kolejne świetne zawody w tym sezonie. Po jego czterech trafieniach zapędy Zefiru ewidentnie opadły i nie było już szans na wygraną. Dwa gole w końcówce poprawiły nieco wynik, ale nie zdały się na zbyt wiele. Magnatt zwyciężył wyraźnie – 6:2 i wskoczył do ścisłej ligowej czołówki. Zefir po drugiej porażce w tym sezonie, z trzema punktami na koncie plasuje się na 8. pozycji.

Fc Pepinos – Klimag

Na zakończenie dnia pojedynek do jednej bramki. Mimo 15 minut grania w osłabieniu Klimag nie pozostawił wątpliwości, że jest drużyną dużo lepszą. Świetny mecz Kamila Krawczyka w ataku, z dodatkową ofensywną pomocą Kozłowskiego i Miętusa sprawiły, że Pepinosi nie byli w stanie poradzić sobie z rywalem. Wynik 2:8 to i tak dość niski wymiar kary. Pepinosi zostali jedyną ekipą bez punktów w tej edycji drugiej ligi.

Leave a Reply