FC Mrozy i Wyższa Półka bez litości, Old Stars w thrillerze
3. kolejka 1. Ligi na orliku w Tłuszczu przyniosła prawdziwy festiwal bramek i kilka bardzo wyraźnych rozstrzygnięć. Obok jednostronnych pojedynków nie zabrakło także emocjonujących końcówek i indywidualnych popisów, które przesądzały o losach spotkań.
Iskra Jasienica – FC Mrozy
Iskra przystąpiła do meczu w mocno okrojonym składzie, co szybko wykorzystali zawodnicy FC Mrozy. Już w 2. minucie Dawid Kalata otworzył wynik spotkania, a chwilę później asystował przy trafieniu Bartka Sasina. W 5. minucie było już 3:0 – Nozderka idealnie dorzucił piłkę z autu na głowę Kalaty. Mrozy imponowały skutecznością i organizacją gry, całkowicie kontrolując przebieg spotkania. Iskra odpowiedziała dopiero w 17. minucie, gdy po błędzie Kalaty gola zdobył Stańczak, jednak była to jedynie chwilowa nadzieja. Defensor Mrozów szybko się zrehabilitował, kompletując hat-tricka strzałem z dystansu. Dodatkowo Kamil Pasik kilkukrotnie ratował swój zespół świetnymi interwencjami. FC Mrozy były zespołem zdecydowanie lepszym – poukładanym, skutecznym i konsekwentnym w dążeniu do kolejnych bramek.
Old Stars Team – BrumBrumki Wynajem Samochodów
Początek spotkania należał do bramkarzy – zarówno Mikołaj Rokita, jak i Tomek Pietrzak popisali się kilkoma znakomitymi interwencjami. Pierwszy cios zadali zawodnicy BrumBrumek, gdy Kolbus obsłużył podaniem Krawczyka. Old Stars szybko odpowiedzieli – w 12. minucie Świerblewski wyłożył piłkę Kubie Jankowskiemu, który w debiucie zdobył swoją premierową bramkę. To był początek świetnego okresu dla OST – najpierw Świerblewski trafił „na raty”, a chwilę później Jankowski dołożył drugiego gola, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 3:1. BrumBrumki popełniały błędy, które rywale skrzętnie wykorzystywali. Końcówka meczu była niezwykle emocjonująca – Old Stars długo utrzymywali minimalną przewagę i mimo naporu przeciwnika zdołali dowieźć zwycięstwo do końca.
TWWD United – Wyższa Półka
Spotkanie od początku było niezwykle otwarte i obfitowało w ofensywne akcje. Początkowo to TWWD United prezentowało się lepiej, jednak z każdą minutą rosła przewaga Wyższej Półki. Okrojony skład TWWD nie ułatwiał rywalizacji na równych warunkach, co z czasem było coraz bardziej widoczne. Mecz zamienił się w prawdziwy festiwal strzelecki, zakończony wynikiem 18:8. Bezsprzecznym bohaterem spotkania był Damian Wawryło, który zanotował imponujące 6 bramek i 6 asyst, prowadząc swój zespół do efektownego zwycięstwa.
Black Horses – FC Pioruny
Zgodnie z przewidywaniami to FC Pioruny jako pierwsze objęły prowadzenie. W 3. minucie Julek Kornacki świetnie rozprowadził akcję i obsłużył Alana Balcera, który otworzył wynik spotkania. Black Horses szybko odpowiedzieli za sprawą efektownego uderzenia Krzysztofa Smolika. Od tego momentu Pioruny wyraźnie podkręciły tempo – najpierw na listę strzelców wpisał się Paweł Mędelewski, a następnie Filip Płomiński. Zespół Piorunów imponował swobodą w operowaniu piłką i konsekwencją w budowaniu akcji. Z biegiem czasu całkowicie zdominował rywala i pewnie sięgnął po komplet punktów.