Wielkie strzelanie w Wyszkowie!
A&M Meble wykonało ważny krok, zatrzymując GS Zabrodziaczek i mocno komplikując rywalom walkę o mistrzostwo. Pascal FC Widelec urządził ofensywny koncert, rozbijając Wyszków FC aż 7:1 i potwierdzając znakomitą formę strzelecką. Na zakończenie kolejki KS Gentelmens pokazał siłę doświadczenia oraz udanych transferów, pewnie pokonując DST Wyszków.
A&M Meble – GS Zabrodziaczek
Spotkanie otwierające trzecią kolejkę 14. edycji PLPN przyniosło sporo emocji i bardzo cenne trzy punkty dla A&M Meble. Po zaciętym meczu ekipa A&M pokonała GS Zabrodziaczek 3:2, a dla przegranych może to być wynik, który mocno komplikuje walkę o najwyższe cele.
Już pierwsza połowa ułożyła się po myśli A&M Meble. Skuteczność pod bramką rywala i dobra organizacja gry sprawiły, że schodzili na przerwę z prowadzeniem 3:1. GS Zabrodziaczek zdołał odpowiedzieć jedynie trafieniem z rzutu karnego, ale było to zdecydowanie za mało, by mówić o kontroli nad meczem.
Po zmianie stron A&M Meble postawiło na pragmatyzm. Cofnięcie zespołu i klasyczne „zaparkowanie autobusu” we własnym polu karnym okazało się skuteczną receptą na rozpędzonych rywali. Zabrodziaczek nacierał, szukał kontaktu, próbował sforsować defensywę przeciwnika, ale brakowało konkretów pod bramką.
Bohaterem defensywy został bez wątpienia Daniel Pakieła. Obrońca A&M Meble dwukrotnie ofiarnie wybijał piłkę z linii bramkowej, a do tego zanotował mnóstwo ważnych przechwytów i skutecznie rozbijał kolejne akcje rywali. To był występ, który mógł przesądzić o końcowym wyniku.
GS Zabrodziaczek walczył do końca, lecz ataki kończyły się albo niecelnymi uderzeniami, albo blokami świetnie ustawionej defensywy. Porażka 2:3 sprawia, że ich szanse na mistrzostwo zostały praktycznie przekreślone, a nawet miejsce na podium zaczyna się oddalać. A&M Meble z kolei wysyła jasny sygnał – z nimi w tym sezonie trzeba się liczyć.
Pascal FC Widelec – Wyszków FC
Drugie spotkanie trzeciej kolejki 14. edycji PLPN zakończyło się prawdziwym pokazem mocy Pascal FC Widelec. Ekipa będąca w wysokiej formie rozgromiła Wyszków FC aż 7:1, nie pozostawiając rywalom większych złudzeń.
Już od pierwszych minut było widać, że Pascal zamierza narzucić swoje warunki. Wyszków FC próbował odpowiadać ambitną walką, ale przewaga jakości w ofensywie była widoczna gołym okiem. Do przerwy wynik wynosił jedynie 2:0, jednak boiskowe wydarzenia zapowiadały, że to nie koniec strzeleckiego popisu.
Pierwszy cios zadał Anklewicz – co ciekawe były zawodnik Wyszków FC – który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i miał spory udział w rozmontowaniu dawnej drużyny. Swoje zrobił również Damętko, który w całym spotkaniu skompletował hat-tricka i był jednym z najgroźniejszych zawodników na placu gry.
Po zmianie stron mecz jeszcze bardziej się otworzył. Pascal FC Widelec bezlitośnie wykorzystywał kolejne luki w defensywie rywali, dokładając następne trafienia. Na listę strzelców wpisali się również Marcin Bloch oraz Arek Kujawski, kolejny zawodnik z przeszłością w barwach Wyszków FC.
Honorowe trafienie dla pokonanych zdobył Patryk Czajka, ale tego dnia było to jedynie drobne pocieszenie. Pascal FC Widelec pokazał, że jeśli złapie rytm i skuteczność, może rozbić praktycznie każdego przeciwnika w lidze. Wyszków FC z kolei musi szybko wyciągnąć wnioski po bolesnej lekcji futbolu.
KS Gentelmens – DST Wyszków
Na zakończenie trzeciej kolejki 14. edycji PLPN doszło do interesującego starcia dwóch zespołów, które przed sezonem wyraźnie wzmocniły swoje ofensywne formacje. Ostatecznie lepiej na transferach wyszedł KS Gentelmens, który pokonał DST Wyszków 4:1 i dopisał do tabeli cenne trzy punkty.
Początek meczu należał jednak do DST Wyszków. Młodsza ekipa weszła w spotkanie bez kompleksów, a wynik otworzył Oliwier Myśliwiec, dając swojej drużynie prowadzenie 0:1. Jak się później okazało, było to jedyne trafienie DST tego dnia.
Gentelmensi szybko odpowiedzieli. Do remisu doprowadził Wrzesiński, dobrze znany kibicom z wcześniejszych sezonów i ponownie pokazujący, że wciąż potrafi zrobić różnicę na boisku. To trafienie uspokoiło grę bardziej doświadczonej ekipy, która zaczęła przejmować kontrolę nad wydarzeniami.
Po zmianie stron przewaga KS Gentelmens rosła. Swoją jakość zaczęli pokazywać nowi zawodnicy – Druchniak oraz Mąka dołożyli po bramce, a można śmiało powiedzieć, że transfery zaczynają się spłacać. Zespół zyskał większą siłę rażenia, której w poprzednich rozgrywkach momentami brakowało.
W samej końcówce wynik ustalił Grądzik, pieczętując przekonujące zwycięstwo 4:1. KS Gentelmens wysłał tym samym jasny sygnał do ligowych rywali – doświadczenie wsparte świeżą krwią może być w tym sezonie bardzo groźną mieszanką. DST Wyszków pokazał momentami potencjał, ale tym razem musiał uznać wyższość bardziej ogranej drużyny.