Czekając na niedziele – 6 kolejka 29 Edycja
W niedzielę rozegramy 6. kolejkę Ligi Bobra, po której czekają nas dwa tygodnie przerwy. Zmieniamy też czas na zimowy. Dzień zrobi się krótszy, szybciej zapadnie zmrok, a my powoli wchodzimy w decydującą część jesiennych rozgrywek. Po tej kolejce za nami będzie już 2/3 sezonu i coraz wyraźniej zobaczymy, kto powalczy o medale, a komu pozostanie walka o utrzymanie.
W 1 Lidze od reszty stawki wyraźnie oderwały się Wyższa Półka i FC Mrozy. Obie ekipy idą łeb w łeb i na razie trudno wskazać, która pierwsza straci punkty. Znacznie ciaśniej zapowiada się walka o brąz. Orlik, Zefir, Kultywator i Pioruny mają swoje argumenty, a o miejscu na podium mogą zdecydować bezpośrednie spotkania.
W 2 Lidze tabela jest bardziej spłaszczona, choć FC Kolos UA zaczyna budować przewagę nad rywalami. Ekipa Volodii jako jedyna pozostaje bez porażki i na dziś wygląda na głównego kandydata do mistrzostwa. Za jej plecami różnice są jednak niewielkie, więc jedna słabsza niedziela może sporo zmienić.
1 liga Tłuszcz
FC Mrozy – Zefir Rżyska
Mrozy będą zdecydowanym faworytem. Zefir nadal zbiera pierwszoligowe doświadczenie, choć jak na debiutanta radzi sobie naprawdę dobrze. Mistrzowie mają jednak własne zmartwienia. Kontuzja Woźniaka wymusza zmiany w defensywie, a czasu na znalezienie odpowiedniego rozwiązania jest niewiele. W listopadzie FC Mrozy czekają trzy najważniejsze mecze sezonu. Warto więc już teraz poukładać wszystko na nowo.
Orlik Zabrodzie – Wyższa Półka
Te drużyny znają się doskonale. Trzon obu zespołów od lat pozostaje praktycznie niezmieniony, choć Orlik jesienią sięgnął po kilka wzmocnień z wyszkowskich boisk. Kontuzja Kuby i mniejsza dyspozycyjność Przemka wymusiły zmiany, które wyszły drużynie na dobre. Ostatnie dwa bezpośrednie mecze? Po jednym zwycięstwie każdej ze stron. Obie ekipy celują w medal, a Wyższa Półka dodatkowo broni pozycji na szczycie tabeli. To jedno z najciekawszych spotkań kolejki.
Wymiatacze PHR – Kultywator
Bez wielkiej historii i dodatkowych podtekstów. Dwie stosunkowo młode drużyny, ale obecnie na zupełnie innych etapach sezonu. Kultywator po słabym początku wyraźnie nabrał rozpędu i zaczyna pokazywać swój potencjał. Wymiatacze wciąż szukają przełamania, a przed tygodniem zostali boleśnie sprowadzeni na ziemię przez Wyższą Półkę. Czy beniaminek wreszcie znajdzie sposób na pierwszoligowych rywali?
FC Pioruny – BrumBrumki
Mecz podwyższonego ryzyka? Znając temperament obu drużyn, taki alert pojawia się niemal automatycznie. Indywidualności nie brakuje, ale kiedy wynik się nie układa, pretensje zbyt często kierowane są do sędziego czy przeciwników. Liczymy więc przede wszystkim na piłkę i sportową rywalizację, bo obie ekipy potrafią grać naprawdę dobrze. Wiosną Pioruny wygrały 6:2. Teraz przekonamy się, czy BrumBrumki wyciągnęły z tamtego meczu wnioski.
TWWD United – Paskowianka Pasek
Nad tym spotkaniem wisi widmo walkowera. Paskowianka ma poważne problemy ze skompletowaniem składu ze względu na obowiązki zawodników w rozgrywkach MZPN. TWWD mogłoby na tym skorzystać, ale po bardzo dobrym występie przeciwko Piorunom zapewne wolałoby zdobyć trzy punkty na boisku. Tym bardziej że właśnie pojawiły się pierwsze oznaki powrotu do lepszej formy. Oby obie drużyny spotkały się w niedzielę na murawie.
2 liga Ostrówek
Spartak Wola – WKS Ostrówek
Był moment, kiedy zaczynaliśmy się obawiać, czy WKS w ogóle odnajdzie się w tej edycji. Problemy kadrowe, słabe wyniki, ale ostatnio wreszcie coś ruszyło. Pojawiło się kilka nowych twarzy, a drużyna zaczyna przypominać tę, którą dobrze znamy. Teraz kolejne derby, tym razem z młodym, wybieganym Spartakiem. W tabeli wyżej jest ekipa z Woli, ale to klasyczny mecz o sześć punktów. Zwycięzca zyska trochę oddechu i odskoczy bezpośredniemu rywalowi.
NOR-POL Iskra Jasienica – ZKS Lucynów
Kolejny raz musimy to napisać: nie tak wyobrażaliśmy sobie jesień Iskry! Ósme miejsce po pięciu kolejkach to zdecydowanie poniżej możliwości tej drużyny. Tym bardziej że Jasienica jako jedyna zdołała dotąd urwać punkty liderującemu Kolosowi. Potencjał jest, ale wciąż brakuje przełożenia go na wyniki. Z ZKS-em Iskra ponownie będzie naszym faworytem. Pytanie tylko, którą jej wersję zobaczymy w niedzielę?
FC Kolos UA – Magnatt
Dawid kontra Goliat. Lider przeciwko ostatniej drużynie tabeli. Niepokonany Kolos kontra Magnatt, który po pięciu kolejkach nadal nie zdobył punktu. Trudno znaleźć argumenty przemawiające za niespodzianką. Czy Magnatt potrafi jednak wznieść się na poziom, którego w tej edycji jeszcze nie pokazał? Gdyby urwał punkty ekipie Volodii, mielibyśmy sensację jesieni.
Klimag – Krzywica
Ciekawy pojedynek dwóch drużyn znajdujących się na różnych etapach sezonu. Klimag walczy o utrzymanie miejsca w czołówce, choć coraz mocniej odczuwa problemy kadrowe. Krzywica natomiast z tygodnia na tydzień wygląda coraz lepiej, co potwierdziła w derbach z WKS-em.
Po początkowym zamieszaniu związanym z powrotem do ligi przyszło więcej spokoju i świadomości własnych możliwości. Duża w tym zasługa Pawła Radzkiego i Patryka Cackowskiego. Takie lokalne drużyny, budowane wokół ludzi związanych ze swoim środowiskiem, zawsze dobrze ogląda się w Lidze Bobra.
FC Pepinos – FC Tu-Tu
Po bardzo dobrym początku Pepinos wyraźnie spuściło z tonu. Ogórki ponownie znalazły się niemal na samym dnie tabeli, wyprzedzając jedynie Magnatt. Jeśli chcą jeszcze powalczyć o wyższe miejsca, czas zacząć punktować.
Tu-Tu po powrocie do ligi prezentuje się solidnie. To marka budowana przez lata, a jej dawni bohaterowie nadal potrafią robić różnicę. Najlepszym przykładem jest Marcin Sędziak. Zwycięstwo nad Pepinos może przybliżyć ekipę Winiara do strefy medalowej przed decydującą częścią sezonu.