Dreszczowiec dla Wymiataczy PHR – relacje z 10 kolejkI!

W niedzielę 22 czerwca na orliku w Zabrodziu została rozegrana przedostatnia kolejka 2 Ligi Bobra. Piękna, słoneczna pogoda sprzyjała kibicom, którzy pojawili się przy boisku, aby dopingować swoje drużyny. Zawodnicy musieli jednak zmagać się nie tylko z rywalami, ale również z silnymi porywami wiatru, które momentami utrudniały dokładne rozegranie piłki. Mimo to nie brakowało emocji, efektownych bramek i zaciętej walki o ligowe punkty.

Iskra Jasienica – Klimag Klimatyzacje

W pierwszym meczu 10. kolejki zmierzyły się ze sobą drużyny Iskry Jasienica i Klimagu Klimatyzacje. Już na samym początku spotkania drużyna z Jasienicy potwierdziła swoją dobrą formę z ostatnich tygodni. Już w drugiej minucie spotkania wynik otworzył niezawodny snajper Iskry – Daniel Stańczak. Wcześnie zdobyta bramka spowodowała, że obie drużyny skupiły się na zabezpieczeniu swoich szyków obronnych, przez co na następną bramkę trzeba było czekać do 14. minuty. Wyrównującą bramkę dla Klimagu zdobył Adrian Wojda. Był to jednak jedyny gol, na jaki było stać Klimag w pierwszej połowie. Iskra odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób – kolejne bramki dołożył Stańczak, a świetnym strzałem w okienko ze skraju pola karnego popisał się Jarosław Białek. Efekt – 5:1 dla Iskry po pierwszej połowie.

Druga połowa rozpoczęła się równie efektownie jak pierwsza. Już minutę po rozpoczęciu kolejną bramkę dorzucił Stańczak. W pewnym momencie Iskra prowadziła już 8:1, co spowodowało rozluźnienie drużyny wygrywającej, z czego skorzystali goście. Klimag odpowiedział trzema golami strzelonymi w końcowej części spotkania, jednak ich przebudzenie nastąpiło zbyt późno. Mecz zakończył się wynikiem 9:4, a najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany strzelec najładniejszego trafienia – Jarosław Białek. Dzięki tej wygranej Iskra przeskoczyła drużynę Klimagu, awansując na siódmą pozycję w ligowej tabeli.

Chłopcy z Ferajny – TWWD United

W drugim meczu kolejki zmierzyły się ze sobą drużyny plasujące się w górnej połowie tabeli. Chłopcy z Ferajny podejmowali wicelidera – TWWD. Mecz rozpoczął się od szturmu na bramkę rywala drużyny gości, którzy chcieli wykorzystać braki kadrowe Chłopców, grających bez rezerwowych. Już po 7 minutach TWWD prowadziło 4:0, a hat-tricka zdążył skompletować Adam Matejak. Goście nie ustępowali w atakach i zdobywali kolejne gole, a Chłopcy z Ferajny mieli problem z odnalezieniem się w pierwszej połowie za sprawą ciągłego naporu rywali. W efekcie TWWD kończyło pierwszą połowę wynikiem 9:0. W drugą połowę także lepiej weszli goście za sprawą duetu Matejak–Borowiecki. Gospodarze pierwszą bramkę zdobyli w 32. minucie po strzale Dariusza Banaszka. Chłopcy z Ferajny starali się odgryzać rywalom, dzięki czemu dorzucili jeszcze dwie bramki, jednak TWWD było tego dnia bardzo skuteczne pod bramką rywala. Skutecznością wykazał się również inny zawodnik gości – Tomasz Banasiak, którego łupem padło 5 bramek i 2 asysty. Ostatecznie mecz zakończył się bardzo przekonującym zwycięstwem TWWD 19:3, które umocniło ich na drugiej pozycji w tabeli. Zawodnikiem meczu został wybrany Tomasz Banasiak.

FC Pepinos – TR Piłkarzyki

W trzecim meczu kolejki zmierzyły się drużyny plasujące się na dole tabeli. FC Pepinos podejmowało będące ostatnio w dobrej dyspozycji TR Piłkarzyki. Drużyna Piłkarzyków była zdeterminowana, aby pokonać przeciwników, ponieważ dzięki wygranej mogli ich wyprzedzić w ligowej tabeli. Już w 4. minucie wynik otworzył Kacper Dalba. Zawodnik TR zaliczył dobre wejście w mecz, ponieważ w pierwszej połowie dorzucił jeszcze 2 asysty przy bramkach kolegów. Pepinosi odpowiedzieli dwukrotnie przed zakończeniem pierwszej połowy, dzięki czemu wynik pokazywał 2:4. W drugą połowę lepiej weszli goście, którzy zdobyli bramkę już minutę po gwizdku rozpoczynającym grę. FC Pepinos próbowało gonić rywali po bramkach Jakuba Włodarskiego, który tego dnia zdobył hat-tricka. Jednak to drużyna gości była lepiej dysponowana pod bramką przeciwnika i skrzętnie wykorzystała problemy kadrowe Pepinosów. W drugiej połowie Piłkarzyki zdobyły 9 bramek, co przełożyło się na ich zwycięstwo 13:7. Duży wkład w wygraną swojej drużyny miał Dalba, który w całym spotkaniu uzbierał 4 bramki i 4 asysty, dzięki czemu został wybrany zawodnikiem meczu.

FC Pioruny – Old Stars Team

W czwartym meczu najlepsza drużyna poprzedniej kolejki – FC Pioruny podejmowała Old Stars Team, które wciąż miało szansę na zajęcie trzeciego miejsca w końcowej klasyfikacji. Walka o podium zmotywowała Pomarańczowych, którzy dużo lepiej rozpoczęli pierwszą część spotkania. Już w 9. minucie Old Stars objęli prowadzenie po bramce Świerblewskiego. Goście nie zwalniali tempa, wykorzystując problemy w grze obronnej Piorunów. Do 20. minuty prowadzili już 4:0, jednak bramkę kontaktową dla gospodarzy zdobył Kornacki. Była to jednak jedyna odpowiedź, na jaką było stać Pioruny w pierwszej połowie. Pod koniec pierwszej części spotkania Old Stars zdobyli jeszcze dwie bramki po stałych fragmentach gry – najpierw rzut karny na bramkę zamienił Artur Lewandowski, a następnie świetnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Jan Lewczuk. W rezultacie Old Stars schodziło na przerwę, pewnie prowadząc 6:1.

Na początku drugiej połowy kibice mogli podziwiać piękne bramki po strzałach z dystansu. Najpierw świetnie przymierzył zawodnik Old Stars – Artur Guz, na co chwilę później odpowiedział zawodnik Piorunów – Mikołaj Pazio. Po tej bramce gospodarze przebudzili się i zaczęli skuteczniej atakować bramkę rywala. Old Stars, prowadząc już 8:2, nieco spuściło z tonu, co dało szansę Piorunom na nawiązanie rywalizacji. Gospodarzom udało się zdobyć jeszcze 3 bramki w końcowej części meczu, co przełożyło się na wynik końcowy 8:5 dla Old Stars. Zawodnikiem meczu został wybrany Jan Lewczuk, który do gola z wolnego dorzucił jeszcze asystę i świetnie organizował grę obronną swojej drużyny.

FC Mrozy – Promilki

W przedostatnim meczu kolejki zmierzyły się FC Mrozy i Promilki. Było to ważne spotkanie dla obu ekip, ponieważ Mrozy walczyły o utrzymanie fotela lidera ligi, a Promilki wciąż musiały oglądać się za siebie w kontekście walki o trzecie miejsce w tabeli. Mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy wyszli na szybkie prowadzenie 2:0 po bramkach duetu Flak–Kolbus. Po dwóch szybkich ciosach Promilki nieco spuściły z tonu, a do głosu zaczęła dochodzić ekipa gospodarzy. Mrozy stwarzały coraz więcej sytuacji bramkowych, co udało się przełożyć na gole w końcówce pierwszej połowy. Bramkarza gości dwukrotnie pokonał Kacper Zadrożny, dając swojej drużynie nadzieję na zwycięstwo. Wynik po pierwszej połowie wynosił 2:2.

Lepsze wejście w drugą część meczu zaliczyła ekipa Mrozów. Trzy bramki zdobyte na przestrzeni pierwszych dziesięciu minut pozwoliły objąć prowadzenie 5:2 i kontrolować przebieg spotkania. Drużyna Promilków nie poddała się jednak tak łatwo i do samego końca walczyła choćby o remis. Gol na 5:4, zdobyty przez Tomasza Mikuska, zapowiadał pełną emocji końcówkę, jednak żadnej z drużyn nie udało się już powiększyć dorobku bramkowego. Zawodnikiem meczu został wybrany Bartosz Nowak, który oprócz liderowania w defensywie Mrozów dorzucił także bramkę i dwie asysty.

Zielona Furia – Wymiatacze PHR

W ostatnim meczu 10. kolejki 2. Ligi zmierzyły się Zielona Furia i Wymiatacze PHR. Zawodnicy Zielonych mieli nadzieję na przełamanie passy dwóch porażek z rzędu, jednak tego dnia nie dysponowali żadnym wsparciem z ławki rezerwowych. Pierwsza połowa stała głównie pod znakiem walki w środku pola. Zielona Furia ograniczała swoje zapędy pod bramkę rywala, aby oszczędzać siły. Wymiataczom z kolei brakowało pomysłu i skuteczności, żeby przełamać defensywę rywala. Bramki dla obu drużyn padły dopiero pod koniec pierwszej połowy. Zielona Furia wyszła na prowadzenie, ale Wymiatacze odpowiedzieli golem już minutę później. Wynik po pierwszej połowie – 1:1.

W drugiej połowie obie drużyny zafundowały kibicom świetne widowisko. Zielona Furia lepiej rozpoczęła drugą część spotkania i udało się jej wyjść na dwubramkowe prowadzenie. Bramkę kontaktową dla Wymiataczy zdobył Damian Talarek, dając swojej drużynie nadzieję na odmianę rezultatu. Od tego momentu obie ekipy szły cios za cios. Mimo że Zielonym udało się podwyższyć prowadzenie, to chwilę później strzelili bramkę samobójczą. W końcówce spotkania zawodnicy PHR dopięli swego i zdobyli bramkę na 4:4 po strzale Fabiana Jaronia. W ostatnich trzech minutach kibice mogli się poczuć jak na rollercoasterze. Najpierw na 5:4 gola dla Zielonej Furii zdobył Adrian Frąckiewicz, by potem, minuta po minucie, zawodnicy PHR najpierw wyrównali za sprawą gola Damiana Talarka, a chwilę później zdobyli zwycięską bramkę po strzale Damiana Augustyniaka. Mecz zakończył się zwycięstwem Wymiataczy PHR 6:5, a zawodnikiem spotkania został wybrany Fabian Jaroń.

Leave a Reply