Szóstka 5 kolejki – 1 liga

Piąta kolejka 1. ligi znów dostarczyła mocnych indywidualnych występów i kilku nazwisk, obok których nie dało się przejść obojętnie. W tej serii spotkań mieliśmy zarówno doświadczenie i klasę między słupkami, pewność w defensywie, jak i liderów ofensywy, którzy po raz kolejny wzięli ciężar gry na swoje barki.

Oto nasza Szóstka Kolejki 1. ligi, czyli zawodnicy, którzy najmocniej zaznaczyli swoją obecność w 5. serii spotkań.

Między słupkami miejsce w Szóstce Kolejki wywalczył Norbert Kucharczyk (Old Stars Team). Najstarszy bramkarz w lidze po raz kolejny pokazał, że doświadczenie i jakość wciąż mogą robić ogromną różnicę. Fenomenalny refleks, świetna koordynacja i kilka kapitalnych parad sprawiły, że momentami był po prostu nie do pokonania, a przecież naprzeciwko miał nie byle kogo, bo broniącą mistrzostwa Wyższą Półkę.

W linii defensywnej nie mogło zabraknąć Kacpra Zadrożnego (FC Mrozy). To był występ oparty na sile, spokoju i dużej odpowiedzialności. Pewniak, skała, zawodnik bardzo trudny do przepchnięcia, a do tego świetnie czytający grę. Jakby tego było mało, do bardzo solidnej pracy w defensywie dołożył jeszcze dwie bramki i groźne uderzenia z dystansu.

Obok niego w Szóstce znalazł się Kamil Pałaszewski (FC Pioruny), który rozegrał mecz wyjątkowo konkretny i skuteczny. Wszedł na boisko, zrobił swoje i w pełni wykorzystał swój czas. Skuteczność na poziomie 100 procent najlepiej oddaje jego występ — krótko, treściwie i bardzo efektywnie.

W ofensywnej części zestawienia wyróżnienie trafia do Kamila Melchera (Wyższa Półka). To jeden z tych zawodników, których nie zawsze widać na pierwszym planie, ale ich znaczenie dla drużyny jest ogromne. Cichy bohater wielu spotkań, piłkarz niezwykle ważny dla funkcjonowania całego zespołu. Gdy brakuje go w układance Wyższej Półki, od razu widać problemy w akcjach ofensywnych — i właśnie dlatego jego wartość dla drużyny jest tak duża.

Kolejne miejsce w Szóstce zajmuje Przemysław Jędrasik (Orlik Zabrodzie), który rozegrał fenomenalne spotkanie przeciwko TWWD United. Był prawdziwym liderem przez duże „L”, a jego wpływ na grę zespołu był widoczny niemal w każdej akcji. Świetnie współpracował z Bohdziulem i napędzał ofensywę Orlika z dużą jakością oraz pewnością siebie.

Zestawienie zamyka Adam Matejak (TWWD United), czyli zawodnik, którego w takich wyróżnieniach nikomu przedstawiać nie trzeba. Maszyna nie człowiek, goleador ligi, legenda i prawdziwa instytucja tych rozgrywek. Po raz kolejny pokazał, że potrafi brać odpowiedzialność za grę drużyny i regularnie dostarczać liczby oraz jakość na najwyższym poziomie.

Leave a Reply