Faworyci górą!

Ostatnia kolejka nie przyniosła niespodzianek. Zwycięstwa odnieśli wszyscy faworyci spotkań. Jedynym zaskoczeniem in minus okazał się Magnatt, który nie stawił się na mecz z Fc Kolos.

Spartak Wola – WKS Ostrówek

Spotkanie Spartaka Wola z WKS Ostrówek od samego początku zapowiadało się ciekawie. Nie trzeba było długo czekać na pierwszą bramkę – już w pierwszej minucie Bartek Kurek otworzył wynik meczu! Obie drużyny od początku narzuciły wysokie tempo, nie brakowało zaciętych pojedynków, składnych akcji i przede wszystkim ogromnego zaangażowania. Nikt nie zamierzał odstawiać nogi, a każda kolejna bramka tylko podkręcała atmosferę na boisku.

Ostatecznie górą okazał się bardziej doświadczony WKS Ostrówek, który lepiej wykorzystał swoje sytuacje i przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę. Spartak jednak nie składał broni i do samego końca próbował odwrócić losy spotkania. Na szczególne wyróżnienie zasługuje Rafał Kubuj, który rozegrał bardzo dobre zawody między słupkami, wielokrotnie popisując się świetnymi interwencjami. Z kolei Bartek Kurek nie tylko otworzył strzelanie, ale również zamknął je w ostatniej minucie, ustalając wynik na 5:3. Osiem bramek, sporo dobrej piłki i walka do końcowego gwizdka. Takie spotkania zdecydowanie chce się oglądać!

NOR-POL Iskra Jasienica – ZKS Lucynów

Dwanaście bramek, ale o wyrównanym meczu trudno tu mówić. Lucynów pokazał się z bardzo dobrej strony, a wynik 8:1, który widniał jeszcze przed końcówką spotkania, najlepiej oddaje różnicę między drużynami tego dnia. Aż sześć trafień zaliczył Daniel Modzelan, który zdecydowanie miał swój dzień pod bramką rywali. Świetne spotkanie w ofensywie rozegrał również Bartek Bala. ZKS miał czym postraszyć, a Iskra przez większość meczu nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na grę przeciwnika.

Jasienica obudziła się dopiero w końcówce. Zdobyła trzy bramki i z 1:8 zrobiło się 4:8, ale był to bardziej sposób na poprawienie wyniku niż realny powrót do walki o punkty. Wcześniejszych strat było po prostu za dużo. Lucynów może być zadowolony zarówno ze zwycięstwa, jak i ze swojej gry. Iskra z kolei ma nad czym pracować — samą końcówką nie dało się uratować słabego występu.

Fc Kolos UA – Magnatt

Magnatt nie stawił się na spotkanie i został ukarany walkowerem.

 

Klimag – Krzywica

Pierwsza połowa starcia Klimagu z Krzywicą zapowiadała naprawdę zacięty pojedynek. Obie drużyny grały na podobnym poziomie, nie brakowało walki, ciekawych akcji i emocji. Do przerwy widniał remis 2:2 i trudno było przewidzieć, kto ostatecznie zgarnie trzy punkty.
Po zmianie stron oglądaliśmy już jednak zupełnie inne spotkanie. Klimag wrzucił wyższy bieg i całkowicie przejął kontrolę nad meczem. Wicelider tabeli raz za razem znajdował drogę do bramki rywali, dokładając aż pięć trafień!

Krzywica z kolei kompletnie nie potrafiła odnaleźć rytmu z pierwszej połowy. Brakowało pomysłu na grę, a kolejne stracone gole tylko utrudniały powrót do spotkania i powodowały dodatkowe nerwy. Po przerwie nie udało się już zdobyć ani jednej bramki. Z wyrównanego 2:2 zrobiło się wysokie 7:2! Klimag pokazał, dlaczego znajduje się w ścisłej czołówce tabeli, i pewnie dopisał do swojego dorobku kolejne trzy punkty. Krzywica natomiast będzie musiała jak najszybciej zapomnieć o drugiej połowie tego spotkania.

Fc Pepinos – Fc Tu-Tu

Starcie FC Pepinos z FC Tu-Tu było świetnym zwieńczeniem szóstej kolejki. Dobre tempo, sporo walki i wynik, który niemal do samego końca pozostawał sprawą otwartą.
Lepiej w mecz weszło Tu-Tu, które szybko objęło prowadzenie. Pepinosi zdołali jednak odpowiedzieć i to dwukrotnie, wychodząc na prowadzenie. Sytuacji Tu-Tu nie poprawił również zmarnowany rzut karny, a do przerwy to rywale mieli więcej powodów do zadowolenia.
Kluczowe dla losów meczu okazało się pierwsze dziesięć minut po zmianie stron. Między 30. a 40. minutą Tu-Tu wrzuciło wyższy bieg, zdobyło aż trzy bramki i z wyniku 1:2 zrobiło się 4:2!

Pepinosi nie zamierzali jednak odpuszczać. Ruszyli do ataków, zdołali złapać kontakt na 3:4 i do końca szukali wyrównania. Na ich drodze wielokrotnie stawał jednak Dariusz Słodzik, który rozegrał znakomite spotkanie między słupkami! Jego świetne interwencje pozwoliły Tu-Tu utrzymać jednobramkową przewagę, a sam bramkarz w pełni zasłużył na miano bohatera meczu!
Ostatecznie trzy punkty powędrowały do FC Tu-Tu, ale obu ekipom należą się brawa za dobre, wyrównane spotkanie i walkę do samego końca. Tak właśnie powinno wyglądać zakończenie kolejki!

Dodaj komentarz