Szóstka 5 kolejki – 2 ligi
Piąta kolejka 2. ligi kolejny raz przyniosła kilka bardzo mocnych indywidualnych występów! Nie brakowało liderów, zawodników biorących odpowiedzialność za wynik i piłkarzy, którzy w kluczowych momentach robili różnicę po obu stronach boiska. Były czyste konta, hat-tricki, asysty i akcje, które ważyły losy spotkań do ostatnich minut. Oto nasza Top 6 5. kolejki 2. ligi.
Między słupkami miejsce w zestawieniu wywalczył Wojciech Sobota (Klimag). Bramkarz Klimagu zanotował kilka niezwykle pewnych i bardzo wartościowych interwencji, dając swojej drużynie dużo spokoju w defensywie. Całość dopełniło czyste konto, które najlepiej podsumowuje jego bardzo solidny występ.
W linii defensywnej znalazł się Kamil Cweliński (Zefir Rżyska), który rozegrał mecz pełen walki i zaangażowania. Był mocno podłączony do gry zespołu i przez całe spotkanie pokazywał charakter, determinację oraz dużą odpowiedzialność za wynik. To właśnie takie występy budują drużynę w trudnych momentach – druga nominacja pod rząd!
Obok niego w Top 6 znalazł się Bartek Woźniak (WKS Ostrówek), prawdziwy mózg swojego zespołu. Przez jego nogi przechodziło mnóstwo akcji, a do tego dołożył ogrom walki, wiele pojedynków i niesamowitą wolę walki do samego końca. Jego gol rzutem na taśmę dał WKS-owi cenne oczko w meczu z FC Kolos UA i tylko podkreślił, jak wielki wpływ miał na grę swojej drużyny.
W środku pola błyszczał Piotr Bober (Wymiatacze PHR), który po raz kolejny rozegrał wielki mecz. To był prawdziwy popis indywidualnych umiejętności i elegancji w operowaniu piłką. Hat-trick i dwie asysty mówią same za siebie — Piotrek był jednym z najbardziej efektownych i najskuteczniejszych zawodników całej kolejki.
W ataku na wyróżnienie w pełni zasłużył Marcin Kowalczyk (FC Ultimatum). Rozegrał doskonałe spotkanie, w którym nieustannie nękał defensywę rywali. Wywierał presję, zmuszał przeciwników do błędów i bezlitośnie korzystał zarówno z ich pomyłek, jak i z dobrego serwisu kolegów z drużyny. To był występ napastnika, który przez cały mecz trzymał rywali pod napięciem.
Szóstkę kolejki zamyka Vasyl Breslavsky (FC Kolos UA), który był największym zagrożeniem dla defensywy WKS Ostrówek. Hat-trick, ogromna aktywność, waleczność i trudność w upilnowaniu sprawiły, że przez całe spotkanie był jednym z najważniejszych zawodników na boisku. Do samego końca walczył o każdą piłkę i robił różnicę w ofensywie swojego zespołu.