Szóstka 6 kolejki – 2 ligi
Szósta kolejka 2. ligi przyniosła kilka nazwisk, które szczególnie mocno odcisnęły piętno na swoich meczach. Nie brakowało efektownych interwencji bramkarskich, liderów kreujących grę swoich drużyn i zawodników, którzy pod bramką rywala imponowali skutecznością.
Oto nasza Szóstka Kolejki 2. ligi, czyli piłkarze, którzy najbardziej wyróżnili się w 6. serii spotkań.
Między słupkami miejsce w zestawieniu wywalczył Karol Jankowski (WKS Ostrówek). Bramkarz WKS-u zanotował wiele bardzo dobrych interwencji i był jednym z kluczowych punktów swojego zespołu w meczu z Zefirem. Tylko dwa wpuszczone gole najlepiej pokazują, jak pewnie prezentował się tego dnia w bramce.
W linii defensywnej nie mogło zabraknąć Piotra Bobera (Wymiatacze PHR), który rozegrał kapitalne spotkanie przeciwko Klimagowi. To był występ godny miana absolutnego MVP — hat-trick, ogromna intensywność i pokaz piłkarskiej siły sprawiły, że był najlepszym zawodnikiem na boisku i prawdziwym liderem swojej drużyny.
Obok niego w Szóstce znalazł się Franciszek Oleksiak (WKS Ostrówek), który był głównym kreatorem ofensywnych akcji swojego zespołu. Nie tylko napędzał grę WKS-u, ale również sam potrafił wykończyć akcje, czego efektem były dwa gole w meczu z Zefirem. To był występ pokazujący dużą jakość i wpływ na ofensywę drużyny.
W środku pola błyszczał Szymon Zieliński (Spartak Wola), najaktywniejszy zawodnik na boisku w swoim spotkaniu. Kreował wiele sytuacji, napędzał ofensywę drużyny, a do tego sam dołożył bramkę i asystę. To był bardzo kompletny występ zawodnika, który przez cały mecz miał realny wpływ na grę swojego zespołu.
W ataku na wyróżnienie w pełni zasłużył Seweryn Rejmer (Magnatt). Napastnik Magnattu popisał się hat-trickiem w meczu z FC Ultimatum i po raz kolejny potwierdził, że jest jednym z najgroźniejszych strzelców swojej drużyny. Skuteczność, wyczucie sytuacji i konkret pod bramką rywala — właśnie tym wyróżnił się w tej kolejce.
Szóstkę kolejki zamyka Krystian Kurek (Paskowianka Pasek), który był najskuteczniejszym zawodnikiem na boisku w starciu z FC Kolos. Aż pięć goli mówi tu wszystko — to był występ napastnika, który wykorzystał swoje okazje bezlitośnie i w ogromnym stopniu przyczynił się do ofensywnej siły swojego zespołu.