Wielkie emocje z Gentelmensami i strzelecki pokaz DST!
Mistrzowie ze Skuszewa zakończyli sezon bez porażki, pokonując po zaciętym meczu KS Gentelmens 4:3. O losach spotkania przesądziła znakomita końcówka Mateusza Karp. W ostatnim meczu sezonu DST Wyszków rozgromiło A&M Meble 16:0, a aż osiem goli zdobył Oliwier Omyśliwiec. Tak zakończyła się 14. edycja PLPN w Wyszkowie.
Skuszew – KS Gentelmens
To było spotkanie godne ostatniej kolejki 14. edycji PLPN. Po niezwykle emocjonującej końcówce mistrzowie 14 Edycji odwrócili losy rywalizacji i pokonali KS Gentelmens 4:3.
Przebieg spotkania był zgodny z przedmeczowymi przewidywaniami. To drużyna Skuszewa częściej utrzymywała się przy piłce, kontrolowała grę i stwarza zagrożenie pod bramką rywali. Gentelmensi natomiast cierpliwie czekali na swoje okazje i właśnie po jednym z takich szybkich ataków objęli prowadzenie. Bramkę na 1:0 zdobył Miłosz Druchniak, który wykorzystał świetne podanie Karola Wrzesińskiego. Gol padł po szybkim kontrataku wyprowadzonym przez Wrzesińskiego i Druchniaka. Po objęciu prowadzenia obraz gry nie uległ zmianie. To zespół Skuszewa pozostawał stroną dominującą, częściej utrzymywał się przy piłce i konsekwentnie szukał swoich okazji pod bramką rywali. Gentelmensi cofnęli się na własną połowę i nastawili na szybkie kontrataki.
Przewaga mistrzów została udokumentowana w 19. minucie. Bramkę wyrównującą zdobył Jakub Sajbuk, który doprowadził do remisu 1:1. Gol padł po dobrze rozegranej akcji ofensywnej Skuszewa i był efektem narastającej presji wywieranej przez lidera rozgrywek. Przy stracie bramki przez Gentelmensów zamieszany był Bazela, jednak odpowiedź drużyny walczącej o srebrny medal przyszła błyskawicznie. Zaledwie dwie minuty później prowadzenie KS Gentelmens przywrócił Zalewski, który oddał strzał z pola karnego. Interweniujący Albert Piechociński był bliski skutecznej obrony, jednak w polu karnym panował spory tłok, a piłka mogła zostać zasłonięta przez kilku zawodników. Bramkarz zareagował instynktownie, dotknął futbolówki, ale ta ostatecznie wpadła do siatki.
Mimo że obraz gry przez większość pierwszej połowy pozostawał niezmienny – Skuszew dominował w posiadaniu piłki i prowadzeniu akcji, a Gentelmensi skupiali się na obronie i kontratakach – to właśnie skuteczność była po stronie drużyny walczącej o wicemistrzostwo.
Druga połowa zaczęła się świetnie dla Skuszewa. Szybko strzelona bramka przez Mateusza Karp dała remi. Jednak dalej przez długi czas trwała zacięta walka z czasem, zmęczeniem i własnymi ograniczeniami. Skuszew grał bez zmian, podczas gdy Gentelmensi mogli korzystać z szerokiej kadry i próbowali zamęczyć rywali wysokim tempem gry. Mimo to doświadczenie i charakter mistrzów wzięły górę.
Bohaterem końcówki został Mateusz Karp, który okazał się prawdziwym egzekutorem. To właśnie jego trafienia pozwoliły jego drużynie przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę i wyjść na prowadzenie 3:2 a później przypieczętował trafienie na 4:2!
Gnetlemensi nie zamierzali jednak składać broni. W 43. minucie Karol Wrzesiński zdobył bramkę kontaktową na 4:3, przywracając nadzieję swojej drużynie. W ostatnich chwilach meczu zawodnicy walczący o srebrny medal rzucili wszystko do ataku, jednak zabrakło już czasu, by doprowadzić do wyrównania.
Szkoda niewykorzystanych okazji, które wcześniej mieli Miłosz Druchniak i Karol Wrzesiński. Gdyby któraś z tych sytuacji zakończyła się golem, końcowy rezultat mógł wyglądać zupełnie inaczej.
Wynik końcowy: Skuszew 4:3 KS Gentelmens
Mimo porażki KS Gentelmens po raz kolejny potwierdził, że jest jednym z największych pozytywnych zaskoczeń sezonu. Z kolei Skuszew udowodnił, dlaczego kończy rozgrywki jako niepokonany mistrz – nawet grając bez rezerwowych potrafiło odwrócić losy bardzo trudnego meczu i sięgnąć po komplet punktów.