Mistrz przypieczętował koronę, faworyci bez litości.

8. kolejka Ligi Bobra upłynęła pod znakiem wysokich zwycięstw i ofensywnego futbolu. Kibice obejrzeli aż 57 bramek w czterech spotkaniach, a żaden z meczów nie przyniósł większych niespodzianek. Najważniejszym wydarzeniem dnia było przypieczętowanie mistrzowskiego tytułu przez FC Mrozy, które pewnie pokonało BrumBrumki Wynajem Samochodów. Swoje zadania bez problemów wykonały również Wyższa Półka, Orlik Zabrodzie oraz TWWD United, potwierdzając swoje wysokie aspiracje i świetną formę. Nie zabrakło indywidualnych popisów strzeleckich, a bohaterami kolejki byli między innymi Bartosz Nowak, Wiktor Król oraz niezawodny duet Matejak – Arkadiusz Ołdak.

BrumBrumki Wynajem Samochodów – FC Mrozy

Mecz otwarcia 8. kolejki przyniósł odpowiedź na najważniejsze pytanie tego sezonu. FC Mrozy pokonało BrumBrumki Wynajem Samochodów 8:2 (3:0), tym samym przypieczętowując zdobycie mistrzowskiego tytułu. Od pierwszego gwizdka lider tabeli nie pozostawił żadnych wątpliwości, kto rozdaje karty na boisku. FC Mrozy narzuciło swoje warunki gry, kontrolowało przebieg spotkania i konsekwentnie budowało przewagę. Już do przerwy prowadziło 3:0, a po zmianie stron nie zamierzało zdejmować nogi z gazu. Prawdziwy koncert rozegrał Bartosz Nowak, który aż pięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców. Napastnik FC Mrozy był nie do zatrzymania, a każda jego akcja siała popłoch w szeregach rywali. BrumBrumki próbowały jeszcze odpowiedzieć w drugiej połowie i momentami szukały swoich szans w ofensywie, jednak tego dnia różnica klas była wyraźnie widoczna. Dwie bramki zdobyte w końcówce pozwoliły jedynie nieco poprawić wynik, ale losy spotkania były rozstrzygnięte dużo wcześniej. Pewne zwycięstwo, pełna kontrola i mistrzowski stempel postawiony w najlepszy możliwy sposób.

Wyższa Półka – Iskra Jasienica

Drugie spotkanie dnia zakończyło się wysokim zwycięstwem Wyższej Półki, która pokonała Iskrę Jasienica 14:4 (7:3). Meblowcy nie mieli większych problemów z odniesieniem kolejnego zwycięstwa i od początku kontrolowali wydarzenia na boisku. Problemy kadrowe Iskry były widoczne niemal od pierwszych minut. Wyższa Półka szybko budowała przewagę, a gdy na tablicy wyników pojawiło się już 5:0, wydawało się, że spotkanie jest rozstrzygnięte. Iskra pokazała jednak charakter i zdołała zdobyć trzy bramki, dając swoim kibicom nadzieję na bardziej wyrównaną rywalizację. Niestety dla zawodników z Jasienicy, rywale błyskawicznie odpowiedzieli dwoma kolejnymi trafieniami. Ten moment okazał się kluczowy dla dalszych losów meczu. Stracone gole skutecznie odebrały Iskrze impet, a do przerwy Wyższa Półka prowadziła już 7:3.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Wyższa Półka spokojnie kontrolowała przebieg spotkania, regularnie atakowała bramkę przeciwników i systematycznie powiększała przewagę. Iskra miała coraz większe problemy z przeciwstawieniem się rozpędzonym rywalom, którzy pewnie zmierzali po komplet punktów. Bardzo dobre zawody rozegrał Wiktor Król, autor czterech bramek. Jego skuteczność w dużym stopniu przyczyniła się do efektownego zwycięstwa zespołu, który nadal liczy się w walce o medale. Z kolei Iskra Jasienica z pewnością będzie chciała jak najszybciej zapomnieć o obecnym sezonie i skupić się na odbudowie przed kolejnymi rozgrywkami.

Orlik Zabrodzie – Black Horses

Trzecie spotkanie 8. kolejki przyniosło kolejne jednostronne widowisko. Orlik Zabrodzie pewnie pokonał Black Horses 11:2 (3:1), od pierwszych minut pokazując swoją wyższość nad osłabionym kadrowo rywalem. Mimo że do przerwy wynik 3:1 pozostawiał jeszcze pewne nadzieje drużynie Black Horses, to na boisku wyraźnie było widać, kto kontroluje przebieg rywalizacji. Orlik konsekwentnie realizował swój plan, utrzymywał się przy piłce i cierpliwie budował kolejne akcje ofensywne. Po zmianie stron Black Horses postanowili zaryzykować i częściej korzystali z gry z lotnym bramkarzem. Miało to pomóc w odrabianiu strat, jednak przyniosło efekt odwrotny do zamierzonego. Zawodnicy Orlika bezlitośnie wykorzystywali pozostawioną przestrzeń i kilkukrotnie karali rywali trafieniami do pustej bramki, często zdobywanymi efektownymi strzałami za tzw. „kołnierz”. Na szczególne wyróżnienie zasługuje młody duet Orlika Zabrodzie – Jakub Szymaniak i Filip Nożykowski. Obaj zawodnicy byli niezwykle aktywni przez całe spotkanie, dyktowali tempo gry swojej drużyny i regularnie stwarzali zagrożenie pod bramką przeciwnika. Ich współpraca była jednym z kluczowych elementów, które przesądziły o tak wysokim zwycięstwie. Orlik Zabrodzie dopisał do swojego dorobku kolejne trzy punkty i potwierdził, że znajduje się w bardzo dobrej formie. Black Horses natomiast po raz kolejny musieli mierzyć się z problemami kadrowymi, które znacząco utrudniły im walkę z wymagającym przeciwnikiem.

TWWD United – Old Stars Team

Na zakończenie dnia TWWD United pewnie pokonało Old Stars Team 12:4 (5:1). Po raz kolejny głównymi bohaterami spotkania byli Matejak oraz Arkadiusz Ołdak, którzy wspólnie zdobyli aż dziewięć bramek i praktycznie przez cały mecz stanowili największe zagrożenie dla defensywy rywali. Od pierwszych minut TWWD United narzuciło wysokie tempo gry i szybko zaczęło budować przewagę. Old Stars Team doskonale zdawało sobie sprawę, z jak wymagającym przeciwnikiem przyjdzie im się zmierzyć, jednak mimo niekorzystnego przebiegu wydarzeń nie zamierzali składać broni. Zawodnicy walczyli o każdą piłkę, starali się utrudniać życie rywalom i szukali swoich okazji w ofensywie. Różnica jakości była jednak widoczna. TWWD United z dużą swobodą kreowało kolejne sytuacje bramkowe, a duet Matejak–Ołdak raz po raz znajdował sposób na pokonanie bramkarza przeciwników. Do przerwy było już 5:1, a po zmianie stron przewaga faworyta jeszcze bardziej się uwidoczniła. Old Stars nie mogą odmówić sobie zaangażowania i ambicji, bo tych z pewnością nie zabrakło. Jak jednak wiadomo, same chęci nie wystarczą, by osiągnąć korzystny wynik. Aby myśleć o sprawieniu niespodzianki, trzeba również regularnie trafiać do siatki, a tego dnia skuteczność była zdecydowanie po stronie TWWD United.
Końcowy wynik 12:4 najlepiej oddaje przebieg spotkania. TWWD United dopisuje kolejne zwycięstwo, a ich ofensywni liderzy ponownie pokazują, że należą do najgroźniejszych zawodników całych rozgrywek.

Leave a Reply